bardzo stara biblioteczka

mały chłopiec z mikrofonem

2009/07/04 · Skomentuj


wgryzam się w historię MJ, bo chcę też przegryźć jego teksty, podoba mi się coraz bardziej, podoba mi się, że chciał nadrobić stracone dzieciństwo. nie osądzam, nie jestem jego fanem, nie mam zamiaru też krytykować ani popadać w zachwyt. jedynie poznać.
zafascynowała mnie jego sypialnia. ten obraz. bo gdzieś mi utkwiło, że Dobry Pasterz zawsze szuka zagubionej owieczki i jest zwykle z tymi, którym ciężko.
mjbett1qh

potrafił się dzielić, a teksty miały niezłe przesłania. i śmiał się tak jakoś pozytywnie… w ogóle – dużo pozytywów, choć były i trudne sprawy, ale przecież takie jest życie – nigdy nie jest pasmem sukcesów. a gdy te przychodzą, zawsze gdzieś obok nich znajdzie się jakiś “mąciciel”.
jeden z jego rysunków.
mały chłopiec z mikrofonem.
mały, smutny chłopiec z mikrofonem.
19266607mj00643childhooza7
We Are The World
Jesteśmy światem. Nadchodzi czas, gdy zwrócimy uwagę na wołanie, gdy świat będzie musiał zebrać się razem jako jedność. Ludzie umierają. I już czas, by udzielić pomocy życiu, największemu ze wszystkich darów. Nie możemy dalej żyć udając dzień po dniu,
że ktoś kiedyś wkrótce dokona zmiany. Wszyscy jesteśmy częścią wielkiej rodziny Boga. A prawda jest taka, wiesz – miłość jest wszystkim, czego potrzebujemy. Jesteśmy światem, jesteśmy dziećmi. Jesteśmy tymi, którzy rozjaśniają dzień, więc zacznijmy dawać, dokonajmy wyboru, ratujmy własne życia. To prawda, że dzień możemy uczynić lepszym. Po prostu ty i ja. Okaż im swoje serce, aby wiedzieli, że komuś na nich zależy, a ich życia staną się mocniejsze i wolne. Tak, jak to Bóg pokazał nam zamieniając kamienie w chleb, więc wszyscy musimy wyciągnąć pomocną dłoń, gdy nie ma pracy i domu, zdaje ci się, że znikąd nadziei, ale jeśli tylko uwierzysz, że żadnym sposobem nie możemy upaść, zdasz sobie sprawę, że zmiana może nadejść tylko, gdy staniemy razem jako jedność…
Michael Jackson i Lionel Richie

We Are the World – singel charytatywny wykonany przez formację USA for Africa, którego celem było zebranie pieniędzy na pomoc dla głodującej Afryki. Pomysłodawcą był Harry Belafonte, piosenkę napisali Michael Jackson i Lionel Richie, a producentem był Quincy Jones. Utwór został przebojem roku i przyniósł 90 mln dolarów zysku. Zdobył dwie nagrody Grammy w 1985 roku jako Best Song of the Year oraz Best Record of the Year. 800 000 kopii nagrania pojawiło się w sklepach we wtorek, 7 marca 1985 i wszystkie one zostały sprzedane podczas pierwszego tygodnia. Piosenka zadebiutowała na liście Billboardu 23 marca na miejscu 21 (był to najwyższy debiut od czasów “Imagine” Johna Lennona), a na miejscu pierwszym znalazła się po trzech tygodniach pobytu na liście.
USA for Africa (United Support Of Artist For Africa) – (Zjednoczeni artyści dla Afryki) – grupa 45 amerykańskich artystów zebrana dla nagrania jednego utworu “We Are the World”, który został wydany na singlu w 1985 roku. Nagranie miało miejsce w nocy 28 stycznia 1985 roku. Była to noc rozdania American Music Awards, co było najlepszym sposobem zebrania tylu znakomitych artystów w jednym miejscu i czasie. Celem tego przedsięwzięcia było zebranie pieniędzy na pomoc dla głodującej Afryki. Pomysłodawcą był Harry Belafonte, piosenkę napisali Michael Jackson i Lionel Richie, a producentem był Quincy Jones. Utwór został przebojem roku i przyniósł 90 mln dolarów zysku. Zdobył dwie nagrody Grammy w 1985 roku jako Best Song of the Year oraz Best Record of the Year. 800 000 kopii nagrania pojawiło się w sklepach we wtorek, 7 marca 1985 i wszystkie one zostały sprzedane podczas pierwszego tygodnia. Piosenka zadebiutowała na liście Billboardu 23 marca na miejscu 21 (był to najwyższy debiut od czasów “Imagine” Johna Lennona), a na miejscu pierwszym znalazła się po trzech tygodniach pobytu na liście.
Wydano też prawie godzinny film o tytule “We Are The World – The Story Behind The Song”, który jest zapisem prób nagrania i wypowiedzi wykonawców. W roku 2005, z okazji 20-lecia sukcesu, ukazało się dwupłytowe wydawnctwo na DVD “We Are The World – The Story Behind The Song, 20th Anniversary Special Edition”, które zawiera także wcześniej niepublikowane materiały z nagrania piosenki.
Obecnie USA for Africa jest organizacją zajmującą się niesienim pomocy potrzebującym, głównie chorym na AIDS w Afryce i USA.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

pierwszy pielgrzym

2009/07/03 · Skomentuj

… na jeszcze nieotwartej drodze.
nie tak do końca pierwszy, bo parę osób spośród nas już się przewinęło, ale TEN wędrowiec przyjechał specjalnie z Warszawy i nie bierze udziału w otwieraniu drogi, chce ją po prostu przejść. cieszę się tym faktem, jak małe dziecko i spróbuję złapać go na trasie w niedzielę.
oficjalne otwarcie Drogi Świętego Jakuba z Sandomierza zaplanowane jest na 23 lipca w Klasztorze w Sandomierzu, a główne uroczystości odbędą się 25 lipca w Kotuszowie (k. Kurozwęk).
Serdecznie zapraszam.
ossolin2s

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

co przyprowadzi obrażone życie, kiedy i ono wybiera samotność?

2009/07/02 · Skomentuj

to z poezji M. dziękuję. i pozdrawiam. :)

jeśli chodzi o książkę – to nadal tworzy się sama.
dziś w bibliotece pojawił się – dosłownie “z góry” – Polonista.
powiedział, że nockę ma z głowy, bo ma zamiar przeczytać całe MA 2009. :)
a ja odetchnęłam, bo Polonista był mi potrzebny, wolałabym nie pisać, że “na gwałt”. :)
może przyprowadziło go obrażone życie?

    co do tego, że życie nie jest pasmem kolorowych snów… no cóż… czasem trzeba podjąć decyzje, które bolą, wypowiedzieć swoją prawdę “głośno i spokojnie” ze świadomością, że też boli i dotyka głębokich ran… czasem trzeba. jak się okazuje – nawet poloniści mają z tym kłopot. myślę, że najlepiej potrafią artyści, poeci i dzieci.

(a Polonista chciał mi podarować koper, nie wzięłam i teraz żałuję. )

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

słowa – zaklęcia

2009/07/02 · Skomentuj

R. Brączek

SĄ SŁOWA KTÓRE POWIEDZIANE RAZ
NIGDY JUŻ NIE GINĄ
Z WIATREM WĘDRUJĄ PRZEZ CAŁY ŚWIAT
CZASEM W CISZY
MOŻESZ JE USŁYSZEĆ

SĄ SŁOWA KTÓRE TNĄ JAK MIECZ
SŁOWA KTÓRE LECZA KAŻDĄ RANĘ
SŁOWA JAK BURZA ZIMNY DESZCZ
SŁOWA KTÓRE KOJĄ

SĄ SŁOWA KTÓRYCH NIE ZNA NIKT
SŁOWA KTÓRYCH WIĘCEJ NIE USŁYSZYSZ
CZRODZIEJSKIE
JAK ZAKLĘCIA W BAJCE
SŁOWA KTÓRYCH SENS ZNASZ TYLKO TY

MÓWIĄ ŻE MILCZENIE ZŁOTEM
KIEDY SŁOWA Z PUSTCE BŁĄDZĄ
OD DIAMENTÓW DROŻSZE
SŁOWA
KTÓRE JĄ WYPEŁNIĄ

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

niespodzianka dla wtajemniczonych

2009/07/01 · Skomentuj


do zobaczenia i do posłuchania na żywo w trakcie Brunonaliów 2009 więcej: TUTAJ

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

“Wodnik ze Starego Lasu” nominowany do tytułu ” Najlepszej książki na lato 2009″

2009/06/30 · Skomentuj

att9c505

Witam!
Mam przyjemność poinformować, że moja druga książka, pt: „Wodnik ze Starego Lasu” została nominowana do tytułu
„ Najlepszej książki na lato 2009” w kategorii Literatura młodego czytelnika.
Konkurs został ogłoszony przez wortal literacki Granice.pl
Jeśli czytaliście “Wodnika” i opowieść trafiła do Waszych serc, zapraszam do głosowania:

TUTAJ

Wśród głosujących rozlosowane zostaną atrakcyjne zestawy 7 nagród książkowych!
Pozdrawiam!
Aneta Noworyta
www.anetanoworyta.blox.pl

att9c4f5
aneta

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

ogłoszenie

2009/06/30 · Skomentuj

czy ktoś ma jeszcze starą wiskozę?

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

nazywam się czerwień i chcę być drzewem

2009/06/28 · Skomentuj

dzisiaj nikt nie wyjechał. :)
_31612_F
“Nazywam się Czerwień” Orhan Pamuk:

Dziękuję Allahowi, że mnie, biednego drzewa, które tu widzicie, nie narysowano z taką precyzją. I nie dlatego, że boję się, iż gdybym powstało w stylu europejskim, to wszystkie psy Stambułu, uważając mnie za prawdziwie, siusiałyby na mnie, ale dlatego, że ja nie chcę być drzewem samym w sobie, chcę być jego znaczeniem.


I Want To Be A Tree – Tim Pope (with Robert Smith)
Looking out my window, what do I see ?
A world full of people, all looking at me
Most of them got headache, is no place to be
Few of them are happy, so can’t you see why

I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, doo dub doo duh
From the very beginnings, of history
Man’s not seen the wood for the trees
Now they’re all busy planning World War Three
We are all invited, so can’t you see why

I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, doo dub doo duh
I want to be a tree, be a tree, be a tree, be a tree, be be hi hi hi hi hiha
I want to be a tree, I want to be, be a tree tree tree tree tree tree tree tree tree treei tra
I want to be a tree, I want to be, be a tree tree tree tree tree tree tree tree tree tree tree
I want to be a tree, be a tree, be a tree, be a tree, be be hi hi hi hi hiha
Haahaahaa want to be, be a tree, be a tree ha ha beeheehee a tree

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

jest!

2009/06/27 · Skomentuj

koszulka przeora

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

świat ikony

2009/06/27 · Skomentuj

product
rano przyszedł Robert i stwierdził prawdziwie:

nie czytamy…

oj, nie czytamy! bardzo nad tym boleję, ale załatwiając od paru miesięcy “Biegnącą z wilkami” i biegnąc przez różne ważne sprawy-do-załatwienia zostawiłam czytanie na boku. a dziś – znowu na pożegnanie – dostałam coś, co przeczytam w dniach najbliższych, co już jest mi bardzo bliskie ze względu na temat i ze względu na obdarowującego.
obdarowujący wyjeżdża do Sandomierza. więc z jego powodu już nie rozpaczam. :)
autor Irina Jazykowa
tutył świat ikony

Książka skierowana do wszystkich, których interesuje dziedzictwo ikonograficzne chrześcijańskiego Wschodu. Autorka stawia sobie za zadanie oddzielenie w malarstwie religijnym Kościoła prawosławnego tego, co jest nośnikiem teologii i Dobrej Nowiny, od tego, co jest mierna dekoracją.

a tutaj “cosik” z sandomierskiej katedry:
_DSC5339

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

gr…gr…gr…

2009/06/27 · Skomentuj

jeszcze proszę nie panikować! :)

tak powiedział i wyjechał. jeszcze nie panikuję, bo na chwilę tu wróci. ale później zaleję się łzami.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

wiem, że musicie wiedzieć :)

2009/06/26 · Skomentuj

bo znowu Sandomierz, Madziu. :):):) i długie rozmowy w klasztornym ogrodzie. :):):) bo takie fajne miejsce. słońce. cisza. i tęsknota. i pomysł-postanowienie, że musisz tu przyjechać – pośpiewać. więc następny grill w Sandomierzu. jeszcze nie wiem kiedy-jak. jak zwykle, ha ha. tymczasem trenuj. i rzuć w końcu to palenie w cholerę! :) pzdr

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

a propo’s wyjazdów

2009/06/25 · Skomentuj

muszę napisać, że to nie jest tak, iż zawsze rozpaczam, gdy ktokolwiek wyjeżdża. czasem się cieszę, że znika ktoś-kiedyś-ważny, kto – być może nieświadomie, ale jednak – zrobił “moim” ludziom duuuuużo krzywdy, wprowadzał niepokoje, roznosił plotki, budował nieprzyjaźń. z wielkim krzyżem przyszytym do piersi. widocznie taka mania wielkości. być może próba zaistnienia w towarzystwie…
jak dobrze, że znika. dzisiaj? jutro? nie wiem. ale nareszcie.
jakoś przyjemniej się zrobiło. znowu można oddychać.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

stój, bo strzelam… :)

2009/06/24 · 1 komentarz

befc74e55e
Magda wyjechała.
ale.
ale to nie koniec Magdy.

przecież nie umieram…

- tak powiedziała. no! myślę nawet, że w mojej chęci, żeby Was tu wszystkich zatrzymać, było sporo egoizmu, w więc – wyjeżdżajcie, o ile tylko jest to dobre dla Was.
będę czekać na informacje, zdjęcia, przyjazdy, powroty i realizację planów…

→ 1 komentarzKategorie: Uncategorized

zamiast

2009/06/22 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

początek Drogi :)

2009/06/21 · 1 komentarz

… na który ciągle uparcie wracamy. :)
DSCF4692
DSCF4693

→ 1 komentarzKategorie: Uncategorized

dla Ciebie

2009/06/21 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

II Festiwal “Nowy Brzeg, Nowa Fala”

2009/06/19 · Skomentuj

mokro

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

drukowany piątek

2009/06/19 · Skomentuj

Absurdem jest dla wyrażeńa jednego i tego samego dźwięku używańe 2 rużnyh znakuw (liter). Dlatego skreślamy raz na zawsze z alfabetu polskiego jako zbyteczne litery ó i rz, pońeważ w wymawiańu ńe rużńą śę ńiczem od liter u i ż lub sz i bez szkody dadzą śę pszez ńe zastąpić. Bardźej skomplikowańe pszedtawia śę sprawa z literami c i h, w kturyh wymawianiu fonetycznym zahodźi żeczywiśće pewna bardzo subtelna rużńica. Pońeważ jednak wyrażańe jednego dźwięku dwoma ńic ze sobą wspulnego ńe mającymi znakami (c i h), kturych połączeńe w żadnym raźe ńe daje takiego dźwięku h, za jaki go wymawiamy, jest w zasadźe absurdem, pszeto i w danym wypadku połączeńe liter ch z alfabetu polskiego wykreślamy.(*)

Więcej TUTAJ

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Magnificat, sł. Karol Wojtyła

2009/06/18 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

dla Was i dla nas

2009/06/17 · Skomentuj

CCF20090617_00000

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

bajka nie-dla-idiotów

2009/06/17 · Skomentuj

byli przyjaciółmi.
troszczyli się o siebie nawzajem, trwali obok siebie w dobrych i złych chwilach.
w ciągu roku wszyscy troje stracili pracę. ukochaną pracę.
taką, której wiele poświęca się uwagi i czasu. ukochane miejsce. ukochanych ludzi. cudowne wspomnienia.
komuś przeszkadzało to, że było im dobrze? bo, chyba nie Panu Bogu?
strata. stres. ból, bo krzywdzili ich ludzie, którzy przyrzekali się o nich troszczyć, nazywali ich przyjaciółmi, braćmi. jadali chleb z ich stołów…
przetrwali. oczywiście. człowiek jest w stanie wiele przetrwać.
pomału przestaje boleć, zaczyna zasychać.
następuje zmiana.
pojawiają się nowe miejsca, nowi ludzie, nowe wspomnienia.
trzeba iść dalej. na szczęście – cały czas w tym samym kierunku. jakoś obok siebie.
tylko… może teraz trochę bardziej bronią się teraz przed idiotami, którzy nie mają ukochanych miejsc, ukochanych ludzi, a wspomnienia są dla nich jedynie wspomnieniami. bronią się przed idiotami, którzy potrafią tylko niszczyć, rozwalać, zamykać, likwidować.
stracili zaufanie. stracili wiarę. stracili złudzenia.
ktoś nie uszanował tego, co dawali z siebie.
ktoś podeptał to, co kochali.
ale to ich tylko bardziej połączy… i wzmocni.
nic się nie kończy. teraz dopiero wszystko się zaczyna.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

bo na rozstaju słów cisza drogowskazem

2009/06/16 · Skomentuj

dziś na NK w MA:

życie takie jest. śmierć taka jest. radość wpleciona jest w smutek. życie bez śmierci nie miałoby smaku. radość bez smutku byłaby nudna. przyjaźń ginie bez pożegnań. radość umiera bez zmian. zimno. daleko. pokusa, żeby się nie przywiązywać. wtedy nic nie boli.

a tutaj dzisiejsze gadanie na gg z Magdą SBS:

a pamiętasz to?
****
zapytaj strumienia
czy nie widział Boga
tam za kolejnym
zakrętem duszy

gdzie na rozstaju słów
cisza drogowskazem
malowane usta
szepczą modlitwę
słowo -
Bóg

to moje, powiesiłaś to kiedyś na tablicy alternatywnych…
a potem Wojciech to sobie zabrał…

znalazłam właśnie zeszyt ze starymi wierszami…

oczywiście, że pamiętam. pamiętam dlaczego powiesiłam i pamiętam, dlaczego zabrał… :)

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

ballada na starą szafę i puste krzesła

2009/06/15 · Skomentuj

Marek Kwiatkowski - Ballada na starą szafę (i puste krzesła)

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

powiedz dokąd

2009/06/14 · 1 komentarz

nasze słupki wyglądają tak:
DSCF4458
Kotuszów. Kurozwęki. A więc znowu Droga. :) Tym razem rozmowa strategiczna.

→ 1 komentarzKategorie: Uncategorized

koncert

2009/06/13 · Skomentuj

a1b21772b8
Kolacja na Plebani – zaskoczenie niezwykłą polską gościnnością, która przecież powinna być normalna i nie powinna dziwić. Zjawisko zanikające, zdarza mi się jednak trafiać na nie na Drogach Świętego Jakuba… W moich rękach klucz do-po-dominikańskiego klasztoru – powód do radości, którą rozumie tylko Hippie. Miałam zaszczyt otworzyć go i zamknąć, co oczywiście zrobiłam z wielkim namaszczeniem.
Koncert. Zwykli ludzie o niezwykłych talentach.
Wieczór chyba nie-do-powtórzenia.

Tuż za piecem zwyczajny
Zdyszany gwiżdże czajnik
Biało nakryte są stoły
Ubrane w kuse sukienki
Parzą herbatę anioły

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

jesteś drogowskazem

2009/06/12 · 1 komentarz

miliony Słów
miliony Kroków
miliony Uśmiechów

→ 1 komentarzKategorie: Uncategorized

obiecane

2009/06/10 · Skomentuj

(ja wampir. szykowałam się na fotografa.)
DSCF5459444444

DSCF5457

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

tylko ludziom, których się kocha naprawdę, można oddać bez żalu to, co najcenniejsze

2009/06/10 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

ahoj!

2009/06/09 · Skomentuj

bilde

from TUTAJ

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

nowa galeria

2009/06/08 · Skomentuj

P1030838


galeria Bezpiecznego Miasta

(łudzące podobieństwo do o. Filipa)

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Rok Taty…

2009/06/07 · Skomentuj

Mieszkańców Poznania i okolic zapraszamy na kolejny wieczór z autorem
Tym razem będzie to spotkanie z Krzysztofem Popławskim, prowincjałem polskich dominikanów. Jego książka Rok taty już zyskała sobie duże uznanie. Jest to powieść przełamująca stereotyp, że ksiądz nic nie wie o prawdziwym życiu, małżeństwie i wychowaniu dzieci.
Spotkanie odbędzie się w poniedziałek, 8 czerwca, o godzinie 19.30, w dużej sali DA; klasztor dominikanów w Poznaniu, Al. Niepodległości 20
Goście spotkania:
Krzysztof Popławski OP – prowincjał dominikanów
Jacek Kołaczek – mąż, ojciec czwórki dzieci, ekonomista
Prowadząca:
Katarzyna Zagórska – dziennikarka Radia Emaus
O godz. 19.00 zostanie odprawiona msza św. W intencji przyjaciół miesięcznika W drodze – Nasze spotkania zawsze mają swój niepowtarzalny klimat, dają możliwość poznania autora i kulisów powstania książki oraz żywego udziału w dyskusji. Tym z Państwa, którzy nie mogą osobiście uczestniczyć w spotkaniach przypominamy, że powstają one we współpracy z radiem Emaus i w późniejszym terminie można posłuchać ich fragmentów na falach radia.

Więcej szczegółów znajdziecie Państwo na www.wdrodze.pl

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

kalesony oficera od Gienka

2009/06/07 · Skomentuj

dlaczego się temu nie dziwię??? :):):)

w naszym wykonaniu brzmi to o wiele lepiej… prawda?
trza się znowu spotkać w Browar-Garden, ha ha ha.
bo Madzię wciągnęło…
przestała ze mną rozmawiać, co chwilę przysyła kolejne szanty…
a tu wspomnienia z wakacji 2007
Obóz Żeglarski dla Alternatywnych :):):)
Makler, Pedro i Żyleta…

polanczyk 155

polanczyk 066

polanczyk 221

polanczyk 235

polanczyk 245

polanczyk 112

ja i ja-REK

polanczyk 055

egzamin:):):)

polanczyk 182

polanczyk 471

polanczyk 378

polanczyk 025

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

the old ways

2009/06/07 · Skomentuj

zamiast kochać swoich wrogów
traktuj trochę lepiej swoich przyjaciół

niektórzy nawołują do miłości, nawet do miłości nieprzyjaciół, wzywają do uczciwości i pojednania, mówią ciągle o Bogu, głoszą Ewangelię… i co? i  nic.  nadal nic nie kapują, jednocześnie stawiając bardzo wysokie wymagania innym…

klękają i biją się w piersi. jakiś wicher, który trzaska drzwiami? wszystko kłamstwo i blichtr.

zabiłeś, więc czujesz się zabity
zniszczyłeś tak wiele, więc czujesz się zniszczony
wystarczyło  kilka lat, żeby wszystko,
co wziąłeś w swoje ręce  zaczęło się sypać

The thundering waves are calling me home to you
The pounding sea is calling me home to you

On a dark new year’s night
On the west coast of Clare
I heard your voice singing
Your eyes danced the song
Your hands played the tune
T’was a vision before me.

We left the music behind and the dance carried on
As we stole away to the seashore
We smelt the brine, felt the wind in our hair
And with sadness you paused.

Suddenly I knew that you’d have to go
My world was not yours, your eyes told me so
Yet it was there I felt the crossroads of time
And I wondered why.

As we cast our gaze on the tumbling sea
A vision came o’er me
Of thundering hooves and beating wings
In clouds above.

As you turned to go I heard you call my name,
You were like a bird in a cage spreading its wings to fly
“The old ways are lost,” you sang as you flew
And I wondered why.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

wszystkie klucze pogubione…

2009/06/06 · Skomentuj

tak, żeby zmienić temat. :) żeby już nie o jarmarku i nie o książce, bo ciągle o tym mówimy, piszemy… :)

(wpadamy w samozachwyt i w samouwielbienie…)

“a tymczasem zanim przyjdzie sen”… ja ciągle śpię… odsypiam nieprzespane noce, pracę, którą kończyłam o świcie, kiedy budziły się chyba-skowronki i chyba-słowiki oraz chyba-kosy (które udają chyba-skowronki i chyba-słowiki).

ja śpię, a tymczasem tylu moich aniołów wyjeżdża w tym roku, że zaczynam popadać w pożegnalną depresję. Bo Hippie. Bo Gienek. Bo Gregory. Bo Ozzy. Bo Ellen. Bo Zephyr. Bo Krzysiu (czyli Karol). Bo Żyleta. Bo Artanis. Bo nawet M.W. i W.O. Bo Pchełka podobno. Bobo to boli.

no i… tak wszyscy naraz? to niesprawiedliwe! ja nie chcę! i się nie zgadzam! auć! auć! buu…

a spróbujcie do mnie nie pisać!!!

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

w sprawie książki

2009/06/04 · Skomentuj

strona www

MAokłaka

okładka tył Osobiście nie zajmuję się jej dystrybucją, ale mam jeszcze kilka   egzemplarzy zarezerwowanych “w razie czego”. Cały dochód z jej sprzedaży przekazaliśmy na dom dziecka, więc nie mam egzemplarzy autorskich. Stowarzyszenie Przyjaciół tarnobrzeskiego domu dziecka  podjęło się rozsyłki książki (również za granicę), więc zaraz po wpłacie na ich konto 20 zł zostanie wysłana. Jeśli ktoś  chce więcej egzemplarzy – to wiadomo – trzeba wpłacić więcej i napisać jakąś informację z dokładnym adresem, żeby wiedzieli komu wysłać.

Stowarzyszenie Przyjaciół Placówki Opiekuńczo Wychowawczej w Tarnobrzegu SPPOW
ul. Św Barbary 1
39-400 Tarnobrzeg

Nr. Konta 87203000451110000001573140

Prezes Stowarzyszenia – Pan Damian Szwagierczak, Tarnobrzeg
no i mail – dszwagierczak@op.pl

PS. Można ją jeszcze też zakupić w Bibliotece Klasztornej. :)

I u Ministrantów: TUTAJ

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

galeria

2009/06/03 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

kolejna relacja – tym razem blog Bajkopisarza

2009/06/03 · Skomentuj

Robert Karwat: Spędziłem dzisiaj kilka godzin w Mieście Aniołów. Nie podejmuję się opisać tego, co widziałem i przeżyłem. To trudno opisać. Może spróbuję, ale z pewnego dystansu. Przeżyłem też coś niespodziewanego, co może być ważne, chociaż jeszcze nie wiem dlaczego. Ale o tym też później. Teraz chciałbym zaprezentować jeden z utworów z książki “Miasto Aniołów”, która miała dzisiaj swoją premierę. Utwór, który rzucił mnie na kolana.

Sara Bis – “Krótka bajka na Dzień Zły”

Przed kilkoma górami, przed wieloma lasami, koło długiej rzeki, wcale nie tak dawno, a może i teraz…

Pod jedną z ulicznych latarni ktoś pozostawił zabawnego pluszowego psiaka. Malec siedział nieruchomo, oświetlony sztucznym światłem. Nie szczekał, nie skakał, nie biegł za dotychczasowymi właścicielami, tylko milcząco wpatrywał się w przestrzeń. Jedynie niektórzy, bardziej wrażliwi przechodnie dostrzegali smutny wyraz jego oczu, małych, plastykowych kuleczek.

Mała dziewczynka z opadającymi na ramiona loczkami, niewinna i uśmiechnięta, pozbawiona trosk. Ciesząca się życiem, każdym jego mgnieniem; za młoda, żeby psuć szczęście zawiłymi rozważaniami, przyjmowała je takim, jakie było – pięknym.

– Ktoś zostawił pieska pod latarnią – oburzało się Szczęście, przechodząc obok…

Nieco większy chłopiec ze spracowanymi rękami i bystrym spojrzeniem. Zbyt dojrzały jak na swój wiek, bezinteresowny, czujny i troskliwy. Klapał po chodniku starymi sandałami. Pomoc zajęła się bardziej potrzebującymi…

Para nastolatków obejmujących się podczas wieczornego spaceru, nie do końca zajęta sobą, dostrzegająca cokolwiek poza ich własnym światem, dopuszczająca doń pewne szczegóły rzeczywistości. Ona w czerwonym szaliku i ze zmarzniętymi dłońmi, on w brązowych butach i z błyszczącymi oczyma.

– Mnie by tak nie zostawiono – pomyślała Miłość, spoglądając na swą drugą połowę; zauroczenie tylko uśmiechnęło się jednym ze swych groźnie uroczych, pociągająco złośliwych uśmiechów…

Siedemnastoletnia dziwka, idąca do pracy. W używanych rajstopach z oczkiem zamalowanym lakierem do paznokci, w ulubionym staniku, który znowu niedoceniony szybko zgubi się na podłodze czyjegoś pokoju. Z pozbawionymi uczuć oczami, oczami rzucającymi wyzwanie, nie dlatego, że chcą, dlatego, że muszą. Zaradna i przekonana, że życie daje szansę tylko takim, że do tego zmusza. Obojętność spojrzała beznamiętnie na pluszaka. Zaproponowała, że zabierze go do domu…

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

prasówka

2009/06/02 · Skomentuj

www.echodnia.eu

bilde2

poniżej

www.nowiny24.pl

bilde

Aneta Noworyta (Rotterdam)

bilde1

Decoupage

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

krótka relacja

2009/06/01 · Skomentuj

rano jeszcze malowanie i potworny ból głowy. czarne chmury wiszące nad klasztorem. uratowały mnie dwie tabletki, które załatwił Gregory.  ale na deszcz nie było tabletek, więc trochę nas zlało. :) ale my to luuubimy. :) nie zdążyłam się przebrać w specjalnie zakupioną kreację, nie zdążyłam się umalować, uczesać, ale za to zdążyłam zrobić wszystko, co było do zrobienia, a może nawet więcej. milony słów, milony kroków, milony uśmiechów. i wszędzie anioły.

DSC_0205

idę sprzątać…

a… jeszcze mejlik, który przyszedł wczoraj:

tak sobie myślę, że cudownie jest być wśród ludzi, którzy tworząc oddają jakiś  kawałek siebie innym, których mogą ubogacić – bajki i opowiadania mają szczególną moc odnajdywania siebie poprzez podróż przez emocje w nich zawarte…

droga Kasiu – może nie należy zastanawiać się CZY sponsor się znajdzie, ale zrobić kolejny równie dobry projekt i pozwolić mu żyć swoim życiem :) ludzie mogą nas zadziwić jeśli pozwolimy im spełnić nasze marzenia… dobrze, że powstała stronka – przez nią też można sprzedawać książkę – myślę, że idea pomocy jest tak czytelnym znakiem otwartości serca, że warto pozwolić ludziom w niej uczestniczyć, niech to dzieło nie skończy się jarmarkiem, ufam, że może stać się miejscem ciekawych i inspirujących nas wszystkich spotkań…

moja córeczka boi się, że ludzie mogą przestać wierzyć w elfy :) myślę, że gorzej by było gdyby zatracili wiarę w anioły a one są przecież rzeczywistością każdego dnia, każdego spotkania, każdego gestu miłości… całym sercem pamiętam dzisiaj o jarmarku i pozdrawiam wszystkich adresatów maila :)
dobrego tygodnia dla wszystkich!
Agnieszka

No i – NASZA STRONA
http://www.miasto-aniolow.yoyo.pl/aktualnosci.html

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Miasto Aniołów Tarnobrzeg

2009/05/30 · Skomentuj

malyplakat

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Miasto Aniołów IV

2009/05/24 · Komentarzy: 3

Obraz6

Obraz5

Obraz1

Obraz2

Obraz3

Obraz4

Komentarzy: → 3Kategorie: Uncategorized

meandry rzeczywistości

2009/05/23 · Komentarzy: 2

To dziwne, co musimy znosić czasem ze strony ludzi, których uważamy za swoich przyjaciół i którym w przeszłości potrafiliśmy tak wiele oddać… Dziwne jest też to, kogo na tych przyjaciół wybieramy. Czasem to zupełnie nietrafiony wybór. Coś, jak bombonierka z alkoholem w prezencie na pierwszą komunię.

Najdziwniejsze jest jednak to, co nas spotyka ze strony ludzi, których przez całe życie trzymaliśmy na dystans…
Życie dokonuje zaskakujących, niesamowitych zwrotów akcji.

Rzuca mnie na kolana list, który dostałam dwa dni temu. Na kopercie ktoś umieścił taki adres:

39-400 Tarnobrzeg  Miasto Aniołów

Cudownie tu mieszkać.

Komentarzy: → 2Kategorie: Uncategorized

trzęsienie ziemi

2009/05/20 · Komentarzy: 3

Poszłam spać dziś o 4 rano. Wstałam o 7. W tym czasie w Los Angeles podobno zatrzęsła się Ziemia. Podobno to były ćwiczenia. :)
Przez mój pokój przeszedł tajfun.
Relacja:

48 tekstów
36 autorów
5 ilustratorów (nie licząc zdjęć)
11 miast!!!
4 kraje

Pisałam już, że najfajniejsze rzeczy, to te nieplanowane. :):):)

Komentarzy: → 3Kategorie: Uncategorized

piekielne anioły

2009/05/19 · Skomentuj

e517024205

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

uczymy się śpiewać!!! na Jarmark… :)

2009/05/18 · Skomentuj

Z Aniołami

muzyka jest tutaj (nr 10)

chwyty są tutaj: GDeCGD

a słowa są tutaj:

Wielkiego miasta krzyk obudził się i znikł,
zdjął z powiek łuski snu i pognał do gwiazd co tchu.
Poczułem wtedy broń – ANIOŁA BRATNIĄ DŁOŃ,
nie będę się więcej bał – ANIOŁÓW WOKÓŁ MAM.

A tymczasem zanim przyjdzie sen
i oczy szklące mi zamknie powieką,
weź proszę moje ręce dwie
i ponieś je, ponieś, daleko, daleko…

Wielkiego miasta krzyk…

Podaj dalej!!!

(płyta: Z Aniołami słowa i muzyka: Piotr Podgórski)

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

w sprawie konkursu

2009/05/15 · Skomentuj

bez tytułu

Witam,
Parę słów w sprawie konkursu.

Kiedy go wymyśliliśmy i ogłosiliśmy nie spodziewaliśmy się zupełnie, że taki będzie odzew. Że materiału przyjdzie tyle, że będzie takie zainteresowanie, taki poziom, no i właściwie też nie sądziliśmy, że wyjdzie z tego książka. Planowaliśmy wydanie kilkunastu bajek, a mamy około 50-ciu tekstów, które czasami trudno nazwać bajkami, bo są to teksty bardzo refleksyjne, sporo poetyckiej prozy, poezji. Są też zdjęcia, rysunki, akwarele, jest też bardzo naukowy wstęp. Kiedy czytałam te teksty po raz pierwszy byłam tak zaskoczona ich ekspresją, treścią, pomysłami, że przez kilka dni i nocy nie odstępowałam od komputera, niezmiernie cieszyłam się każdym wierszem, każdą bajką, opowiadaniem, obrazem. Zachwycałam się nimi i właściwie zachwycam do dzisiaj.

A dzisiaj te wszystkie teksty składają się na książkę, pt. “Miasto Aniołów”, która ukaże się w dniu Jarmarku Charytatywnego pod nazwą “Miasto Aniołów”. Jarmark odbywa się w Tarnobrzegu już po raz czwarty, w tym roku – 31 maja i niniejszym zapraszam Was wszystkich na ten dzień do nas, do wspólnej zabawy, radości i świętowania.

Konkurs nie został rozstrzygnięty, nie ma pierwszych miejsc, wyróżnień, bo trudno bardzo było ocenić to wszystko, zrównać do jakiejś skali. Teksty są bardzo różne, tak samo, jak różni są ich autorzy. Różni wiekiem, środowiskiem, z którego pochodzą, wykształceniem, zawodem, zainteresowaniami… i pewnie wieloma jeszcze innymi sprawami. A jednak – ta książka – pomimo całej swojej różnorodności – ma jakiś mianownik wspólny. Jest coś nieuchwytnego, niewidzialnego, bardzo ulotnego, co łączy te wszystkie opowiadania, bajki, wiersze, ilustracje… Jest to przekonanie o istnieniu aniołów, o tym, że naprawdę towarzyszą nam w życiu, w wielu różnych sytuacjach, dla jednych są to twory wyobraźni, dla innych autentyczni spotykani ludzie, jeszcze dla innych dobry temat na naukową pracę. Ale jednak są. :)

Podjęliśmy decyzję, że wszyscy autorzy zasługują na wydruk, że wszyscy zasługują na to pierwsze miejsce i kolejność, w jakiej zostały ułożone teksty w książce nie ma żadnego znaczenia, bo nie udało się znaleźć dobrego sposobu, żeby je jakoś usystematyzować. Postanowiliśmy też, że cały dochód ze sprzedaży książki przeznaczony zostanie na rzecz dzieci i młodzieży z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Tarnobrzegu. Będzie można ją nabyć na Jarmarku Charytatywnym “Miasto Aniołów” 31 maja w Tarnobrzegu, ewentualnie drogą pocztową, gdyby ktoś chciał to proszę o kontakt, bo nakład nie będzie wysoki.

Bardzo wszystkim jeszcze raz dziękuję za udział w konkursie.
serdecznie pozdrawiam,
Kasia Bednarz i Aniołowie :)

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

10 cm nad ziemią

2009/05/14 · Skomentuj

czy pisałam już, że życie jest piękne?
czy pisałam, że człowiek jest szczęśliwy, bo sam tak wybiera?

oczywiście – euforia! ale czy euforia jest zła? dlaczego w ustach niektórych brzmi, jak coś w rodzaju pomyłki?

ach, pomyłka… pomyliłem się – powiedział. taaaaa! Adam też powiedział coś w tym rodzaju i zwalił wszystko na Ewę. ha!

ale Bóg jest sprawiedliwy… nie pozwala wszystkim wybierać poczucia szczęścia i nie wszystkim daje umiejętność wpadania w euforię…

i bardzo dobrze!

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

taniec kolędnika – loreena mckennitt

2009/05/11 · Skomentuj

TANIEC KOLĘDNIKA

Gdy jest wiosna
Gdy drzewa listowiem ukoronowane
Gdy jesion i dąb, brzoza i cis
Odświętnie wstęgami przybrane
Gdy sowy nawołują księżyc
Pod błękitną osłoną nocy
Cienie drzew pojawiają się
Pomiędzy światłami latarni
Wędrowaliśmy całą noc
I część tego dnia
Teraz znowu wracamy
Niesiemy kwiecisty wieniec
Który pójdzie w dół do tych mrocznych lasów
I wezwie tam cienie
Zawinie się wstęgą na dających schronienie ramionach
Gdy jest wiosna
Śpiew ptaków wydaje się przepełniać las
I gdy skrzypek zagra
Da się usłyszeć wszystkie głosy
Poprzez minione dni tej leśnej krainy
Więc podali sobie ręce i tańczyli
Po okręgu i jeden za drugim
I tak dobiegła końca ich nocna podróż
Gdy wszystkie cienie odeszły
“Kwiecisty wieńcu przyniesiemy cię tu
I staniemy u waszych drzwi
Oto jest pęd który wypączkował
Poprzez dzieło rąk Naszego Pana”

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

jeszcze loreena

2009/05/11 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized