Loreena McKennitt


Urodziła się, wychowała i nadal mieszka w Kanadzie, ale od początku  jej życie toczyło się wśród wielu kultur, ponieważ miasto, w którym przyszła na świat pełne było imigrantów z Irlandii, Szkocji, Niemiec czy Islandii. Od początku fascynowała ją muzyka, znana była wśród miejscowej społeczności z zamiłowania do szkockich tańców góralskich. Jej przodkowie pochodzili z Irlandii, a jednak, jak sama wspomina – “celtyckość” nie została jej przekazana w domu w pełnym zakresie. Jej pierwsze prawdziwe spotkanie z tym folklorem nastąpiło już po opuszczeniu domu rodzinnego, w klubie folkowym w Winnipeg. Tam Lorrena zaczęła studiować weterynarię, ale ostatecznie porzuciła ją dla muzyki. Osiadła na wsi pod Stratford w prowincji Ontario.

loreena

W Stratford wystąpiła na Festiwalu Szekspirowskim, gdzie doceniono jej talent, umiejętności kompozytorskie i wokalne. W 1985 roku nagrała kasetę “Elemental”, która sprzedawana przez Lorrenę na ulicy, na koncertach, oddawana w komis do małych muzycznych sklepików odniosła niesamowity sukces i pozwoliła sfinansować dwa kolejne albumy: To Drive the Cold Winter Away i Parallel Dreams.

Zaczęły ją dostrzegać media, a sale koncertowe wypełnione bywały po brzegi publicznością zafascynowaną jej śpiewem, muzyką, tekstami. Została uhonorowana podwójną Platynową Płytą oraz licznymi nagrodami kanadyjskimi.

Jej albumy, pieśni opowiadają o podróżach bliskich i dalekich, o wędrówkach ziemskich i tych z marzeń, a także o poszukiwaniach religijnych. Mówi sama o sobie:

jestem kompozytorem-podróżnikiem.

Podróżnikiem przez muzykę folkową z wielu stron świata: z Hiszpanii, z Bliskiego Wschodu, z Afrykii, Włoch, Bałkanów, Rosji… oczywiście także z jej ukochanej Irlandii.

Skellig

Słowa i muzyka: Loreena McKennitt

Ach, zapal świecę, John
Ten dzień już zatoczył krąg
Bez tchu w tle milknie ptak
Na mszę dzwon bije nam
*
Usiądź obok mnie
Zewsząd nas otacza noc
I przyjmij spowiedź tę
Nim cicho zniknę stąd
*
Był czas zakonu dusz
Gdy ksiąg liczyłam dni
Z mych kart przemawiał Bóg
Wiatr dął w historii pył
*
Lecz ja nie mogłam wciąż
Żyć jak bezludny cień
Aż łódź mi zesłał los
Co gna mnie do braci, hen
*
Znam szept wydechu fal
Ich rytm i wdech w głąb wód
Znam gniew burzliwych lat
Bez drżeń przyjmuję ból
*
Wśród ścian kamiennych chwil
Tak rok za rokiem biegł
Gdzie jeno ptak i mysz
Tych ścian dzieliły treść
*
Czas swój przyśpieszał lot
Wiódł mnie przez cygański świat
Trwał długo nowy krok
Nim wzniósł się do twych bram
*
Na dłoniach kurz i łzy
A w sercu mapy gór
Z tym wszystkim chciałam iść
Wzdłuż rzek, pod dachem chmur
*
Gdzie jaśmin kryje kwiaty
Co wśród cyprysów lśnią
Tu przyjmij księgi me
I ich tajemną moc
*
Proszę, miły, dbaj
O każdy święty zwój
W nich klucz jedyny masz
Do ducha wiecznych słów
*
Ach, zapal świecę, John
Ten dzień już zatoczył krąg
Bez tchu w tle milknie ptak
Na mszę dzwon bije nam

*Skellig – grupa wysp u zachodnich wybrzeży Irlandii, gdzie mieści się kilka klasztorów.

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s