Na północ od Londynu


Polacy, którzy żyją w Szkocji od kilku lat, twierdzą, że kryzys jednak jest zauważalny. – Dawniej nie było problemu ze znalezieniem pracy opartej na stałym kontrakcie z pracodawcą. Dzięki temu mogliśmy starać się o kredyty, nie było problemów z udokumentowaniem zdolności kredytowej. Dzisiaj rzadko kiedy pracodawcy wiążą się od razu umową o pracę na czas nieokreślony. Zwykle tylko przedłużają nam tymczasowe umowy albo proponują mniejsze ilości godzin do przepracowania, a nie zawsze nam to wystarcza – opowiada Kasia Wójcik z Glasgow. – Po krótkim urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy, chyba tylko dzięki temu, że miałam już stały kontrakt zanim zaszłam w ciążę. Mój mąż natomiast nie ma stałej umowy i obecnie ma trudności z pracą. Bywa, że nie jest potrzebny w fabryce przez kilka tygodni – dodaje. Z  tego powodu Marek, mąż Kasi, często poszukuje pracy dorywczej. Najchętniej pracuje na budowie u polskiego przedsiębiorcy, wtedy stawka za godzinę jest wysoka i pozwala mu później spokojnie przetrwać okresy bezrobocia. Bierze jednak to, co jest, czasami np. sprząta pobliski bar. Zdarzało się też, że roznosił ulotki i pracował w myjni samochodowej. Aktualnie szuka jednak stałego miejsca pracy, chce zaoszczędzić jakiś kapitał i wrócić z rodziną do Polski, bo tam przed wyjazdem obronił tytuł magistra filologii polskiej i nie chce zmarnować wykształcenia.

więcej TUTAJ

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s