Ona pisze “moje” wiersze, kocha “moją” biblioteke i ciagle zabiera “moje” klucze


… ponieważ ostatnio mam czas tylko na sen, więc prawie nie piszę, ale tęsknię, na wspomnienia mnie wzięło, a tu aktualizacja wpisu sprzed dwóch lat, ale to były fajne czasy!

Kocham
stare rozpadające się domy
wspomnienia i karty.
Karty były wszędzie,
gdzie obróciłaś wzrok.
Teraz je pamiętam.
I listy.
Jakby ktoś
rozrzucił je specjalnie.
A wiesz?
Zniknęły.
Nie wiem co się z nimi stało.

autor: Anna Mazur aka Hipi aka Doberko (lat 15). Na swoim blogu napisala:

Miasto Aniołów było piękne, szczególnie miłe chowanie się w bibliotece.

Chowała się przed znanym w mieście dziennikarzem, który uparł się zrobić z nią – nieznaną poetką – wywiad. Chowała się przed łowcami autografów. Bo napisała “Nic takiego”, a wszyscy uznawali to za COŚ NIESAMOWITEGO. Ja też.
(Ona chowa się TUTAJ.)

This entry was posted in O and tagged , , , . Bookmark the permalink.

3 Responses to Ona pisze “moje” wiersze, kocha “moją” biblioteke i ciagle zabiera “moje” klucze

  1. marszoblog says:

    Chowanie się przed dziennikarzami to najfajniejsza zabawa w dorosłości:) zazdroszczę!

  2. Prometeusz says:

    A ja jej zazdroszcze pisania. Bo Moje Bardzo Wazne Listy zniknely naprawde, jakby ktos je rozrzucil i nie wiem, co sie z nimi stalo. Ale nie umiem o tym tak napisac, jak ona – Hipi Jedna.

  3. binarybonzai says:

    Tak w ogóle to Hipi jest teraz pod:
    http://www.photoblog.pl/interesowna/

    Interesowna a nie Tripetta :P

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s