Pisarz uratowany przez literki


z Wysokich Obcasów:

Im gorzej w kraju, tym lepiej dla pisarza. Każdemu pisarzowi powiedziałbym, że jeśli ostatnio nie skrytykował swojego kraju, to znaczy, że źle wykonuje swój zawód – rozmowa z Johnem Irvingiem.

‘Jeśli chcesz zostać pisarzem, unikaj katolików’ – mówi jeden z bohaterów pańskiej najnowszej powieści. Zafascynowała mnie ta porada. Mógłby ją pan rozwinąć?

Zacznę od wyjaśnienia, że nie mam nic przeciwko katolikom jako takim. Ketchum, mój bohater, mieszka w północnym New Hampshire. Jedyni katolicy, jakich zna, to Québécois, przybysze z francuskiej Kanady. Niepiśmienni drwale. Ketchum ich nienawidzi, bo oni tu przyjeżdżają, odbierając pracę Amerykanom. Nie znają też angielskiego, co wkurza wszystkich wokoło. Ketchum to przy tym ekscentryczny samouk, przemawia przez niego ludowa ksenofobia. Równie dobrze mógłby wymienić inną grupę, której nienawidzi, a jest tego sporo.

więcej TUTAJ

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s