Nocne powroty


Wracam po pracy do domu z nocnymi drajwerami. Zwykle ostatnim, pustym, zamarzniętym blaszanym pojazdem. Przez wychuchane kółeczko w zamarzniętej szybie zwiedzam miasto, bywa, że fascynujące życie toczy się na ulicach nocami. Światła to kolejna atrakcja… Zaprzyjaźniam się z wszystkimi kierowcami, żeby się nie zgubić, więc to oni troszczą się o mnie, za cieplutkie thank you rzucone przy wysiadaniu.

Wracam po pracy do domu z Radością. Stoi na ostatnim przystanku, czeka na mnie, z daleka już macha. Nie wiem, jak ona to robi, ale jest codziennie, a właściwie conocnie.

Że jej się chce?

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s