nothing personal


25. Warszawski Festiwal Filmowy
Dla mnie największa rewelacja festiwalu – niezwykły film mieszkającej i pracującej w Holandii Urszuli Antoniak o spotkaniu dwojga ludzi. Ona, pewna siebie, chwilami dość obcesowa, w każdym ruchu, geście i słowie magnetyczna (brawurowa rola Lotte Verbeek), zostawia za sobą życie w Holandii i włóczy się po irlandzkim Connemary: bez pieniędzy, z rozkładanym co noc w nowym miejscu namiotem na plecach. On (Stephen Rea) to dużo starszy od niej samotnik, który żyje na irlandzkim pustkowiu w starym, widocznym tylko z wierzchołka góry domu. Dziewczyna zacznie u niego pracować za jedzenie (wcześniej widzimy, jak żywi się resztkami ze śmietnika), ale ma swoje warunki – żadnych pytań i wynurzeń osobistych. W przeciwnym wypadku kara: śpiewanie piosenki

Kara okropna, więcej TUTAJ

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s