a propo’s wyjazdów


25-06-2009:

muszę napisać, że to nie jest tak, iż zawsze rozpaczam, gdy ktokolwiek wyjeżdża. czasem…


Ten wpis zrobił się NIEAKTUALNY.

Nie zawsze rozpaczam, gdy ktoś wyjeżdża, ale zawsze bardzo źle znoszę odchodzenie przyjaciół i takich ludzi, z którymi wiążą mnie dziwne przypadki, telepatyczne chwile i podobny zachwyt nad światem. Ich odchodzenie w inne od moich rejony świata mniej boli, niż ich odchodzenie w inną przestrzeń mentalną… w świat, od którego dzielą nie tyle granice terytorialne czy jakieś wielkie obszary, ale ta niezrozumiała, opisana dobrze przez Kapuścińskiego LOGIKA MURU. Coś makabrycznego. To jest najgorsza granica.

Zresztą… trochę dojrzałam… już nawet nie rozpaczam, gdy wyjeżdżają ci najbliżsi, bo
ich rejony świata stają się moimi i ta świadomość wystarcza.

Co do Kapuścińskiego:
02-02-01

Oto gdzie uchodzi energia świata. Jak nieracjonalnie. Jak bezpożytecznie. Bo Wielki Mur – a jest to mur-gigant, mur-twierdza, ciągnący się tysiące kilometrów przez bezludne góry i pustkowia, mur – przedmiot dumy i, jak wspomniałem, jeden z cudów świata, jest zarazem dowodem jakiejś ludzkiej słabości i aberracji, jakiegoś straszliwego błędu historii, jakiejś niemożności porozumienia się ludzi w tej części planety, niemożności zwołania okrągłego stołu, aby wspólnie naradzić się, jak by pożytecznie zużyć nagromadzone tam zasoby ludzkiej energii i rozumu.

Okazało się to mrzonką, bo pierwszy odruch wobec ewentualnych problemów był inny – zbudować mur. Zamknąć się, odgrodzić. Gdyż to, co przychodzi z zewnątrz, stamtąd, może być tylko zagrożeniem, zapowiedzią nieszczęścia, zwiastunem zła, ba – złem najprawdziwszym.

Ale mur nie tylko służy obronie. Bo broniąc przed tym, co grozi z zewnątrz, pozwala również kontrolować to, co dzieje się wewnątrz. Bo w murze są jednak przejścia, są bramy i furtki. Otóż strzegąc tych miejsc, kontrolujemy, kto wchodzi i wychodzi, pytamy, sprawdzamy, czy są ważne pozwolenia, notujemy nazwiska, przyglądamy się twarzom, obserwujemy, zapamiętujemy. Tak więc mur taki to jednocześnie tarcza i pułapka, osłona i klatka.

Najgorszą stroną muru jest to, że u wielu ludzi wyrabia on postawę obrońcy muru, tworzy typ myślenia, w którym przez wszystko przebiega mur dzielący świat na zły i niższy – ten na zewnątrz i dobry i wyższy – ten na wewnątrz. W dodatku wcale nie trzeba, aby taki obrońca był fizycznie przy murze obecny, może on być daleko od niego, wystarczy, żeby nosił w sobie jego obraz i hołdował regułom, które logika muru narzuca.

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s