Don Adelberto


Wiedziałam, że spotkanie będzie niezwykłe, ale nie spodziewałam się, że kiedy zasiądę w miękkiej klasztornej kanapce na cztery godziny, ten czas minie, jak krótka chwila.  Za krótka, żeby dowiedzieć się wszystkiego, ale wystarczająco długa na kolejną fascynację. Mnie zresztą niewiele potrzeba, by w skromnym, spokojnym człowieku dostrzec coś niepowtarzalnego, niezwykłego, a Don Adalberto (tak podpisuje swoje tomiki poezji) jest człowiekiem niezwykłym i to nie tylko z powodu miejsca, w którym mieszka.

dscf4637

pod niskim sklepieniem
podominikańskiej celi
wsłuchuję się w ciszę
minionych stuleci

przenikam oczyma
stare polichoromie
by z rajskich ogrodów
i anielskich twarzy
odczytać zamysły
nieznanego autora (…)”

Jeśłi ktoś narzeka na swoją miejscowość, że nic się w niej nie dzieje, że nie ma kina, teatru, czegoś-tam-jeszcze, to niech popatrzy na maleńki, trochę zapomniany Klimontów i na to, co tam się wydarza, szczególnie w tym starym opuszczonym klasztorze. Ktoś mnie pytał, czy tam straszy. :) Nie, nie straszy.  Nikt nie widział żadnych okutanych w habity mnichów modlących się po nocach, nikt nie słyszał gregoriańskich chorałów w tym miejscu od dawna, ale dzieją się tam rzeczy równie zadziwiające.  Czasem przechadza się Święty Wojciech, innym razem zobaczyć można Królową Jadwigę – ot, nawet w rękawiczkach, które podarowała pobliskim Świątnikom w zamian za gościnę. Król Kazimierz. Bolesław Chrobry. Jakiś nieznany z imienia kronikarz średniowieczny… powstańcy… poeci… jest nawet ojciec Kordecki w autentycznym paulińskim habicie… jest Lucjan Rydel.

dscf4644

Aktorzy. Od trzech lat działa tutaj Teatr, tak, tak, Teatr. Okolice rolnicze, dookoła sady, pola, na codzień ciężka praca, traktory, kombajny… więc zadziwiające jest to, przynajmniej dla mnie, że tam właśnie znalazła się grupa osób tak bardzo chłonna takiej kultury. Teatru, poezji, malarstwa, muzyki… Natychmiast zakochałam się w tym miejscu oczywiście i mam nadzieję, uczucie to nie wygaśnie już nigdy. O przedstawieniach, koncertach i wszystkich działaniach Stowarzyszenia “Wspólne Dobro”  w Klimontowie obiecuję informować solennie.

W najbliższym czasie 8 maja, o godz. 20-stej w ramach cyklu “Spotkania z Bardami” – koncert Jana Kondraka, z którego całkowity dochód przeznaczony jest na ratowanie klasztoru. Dochód – to nie bilety, tylko dobrowolne datki… Gorąco polecam!

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s