internetowy decoupage


Wiecie, jak się pisze na klawiaturce ekranowej? Nie? To spróbujcie sobie, ja wysiadam nerwowo przy trzecim zdaniu. Dlatego dzisiaj znowu wirtualny decoupage – wytnij i wklej…

lista dwudziestu pięciu powodów, dla których warto umówić się z informatykiem:

1. Informatyk umie naprawić Twój komputer (i zabezpieczy go tak, że drugi raz już go nie zepsujesz)

O tak! Ale kiedy będzie go naprawiał, rozbebeszy go dokumentnie, wmówi Ci, że masz kiepski wentylator, więc dopóki nie wymieni go na lepszy, komputer musi stać bez ścianek bocznych obudowy, bezwstydnie obnażając kable, procesory i resztę złomu, bo się wtedy karta graficzna lepiej wentyluje. Zabezpieczy go tak doskonale, że bez jego pomocy niczego nie ściągniesz z sieci, zabierze mu to kilka wieczorów (wersja optymistyczna), i tak go to porwie, że kompletnie nie zauważy jak się nudzisz za jego plecami.

2. Informatyk umie naprawić inne Twoje gadżety (odtwarzacz mp3, który wymaga wymiany softu, nie stanowi problemu, a Twój mikser po naprawie przez informatyka będzie dodatkowo tańczył i robił kawę)

Nic z tych rzecz, mój mikser kawy nie robi, natomiast boję się jak ognia spróbować płynnej regulacji obrotów. Raz spróbowaliśmy, za namową mojego prywatnego Informatyka, i mikser stracił gwarancję. A odtwarzacz mp3, który dostałam w pracy pod choinkę, przywłaszczył sobie i tyle go widziałam. Odtwarzacz, bo Informatyka widuję częściej.

3. Będziesz mieć dostęp do najlepszego centrum rozrywki (informatycy szybko adaptują wszystkie nowości technologiczne, ich zestaw gadżetów elektronicznych jest więc zwykle imponujący)

Owszem, na przykład media center, czyli myth tv pod Linuksem. Wypas, odlot, ekstaza. Tyle że po każdym apdejcie systemu tudzież po każdej kompilacji jądra działać przestaje i słyszę “muszę tam tylko jedną rzecz poprawić”. I poprawia. Godziniami. Dniami. Tygodniami.

4. Będziesz mieć super gadżety (Twój informatyk kupi Ci najlepszego smartfona pod choinkę)

Jeśli kupi, to opakowania wyrzucić nie pozwoli, na wypadek gdyby trzeba było składać reklamację. I kolejne pudełko dołączy do stosu w sypialni, na półce pod sufitem wzdłuż ściany, na której miały stać paprotki i miniwieża, a stoją opakowania po nawilżaczu powietrza, po ruterze, po module do karty muzycznej, dwóch coolerach, neostradzie, aparacie fotograficznym, kamerze, dwóch telefonach, trzech USB oraz innej drobnicy, której nawet nazwać nie potrafię. W naszym domu płyty mnożą się przez pączkowanie, tęczowymi kaskadami sypią się na mnie z góry, wyskakują spomiędzy książek, piętrzą się na powierzchniach płaskich. Stare dyski, zepsute dyski, dyski z odzysku – one wszystkie mogą przydać się pewnego dnia, gdy przyjdzie wymieniać mechanikę w jakimś dysku, który ulegnie awarii.

5. Informatyk Cię nie zdradzi (a przynajmniej nie inaczej niż wirtualnie. Poza tym – czy widziałaś kiedyś rozchwytywanego przez kobiety informatyka???)

Informatykowi kochanka jest potrzebna tylko w jednym celu: żeby myślała, że on jest u żony, wtedy żona myśli, że jest u kochanki, a on myk, myk, do pracy i siedzi sobie w kątku i klik-klik-klik w błoooooogim spokoju.

6. Informatyk zniesie Twoje najgorsze fochy (czy osoba która godzinami patrzy na mrówki cyferek przemykające przez ekran, bądź obsługuje klientów Neostrady, nie może nie mieć anielskiej cierpliwości i być super ZEN? )

Coś podobnego??? Muszę spróbować!

7. Informatyk będzie nosił Cię na rękach (w końcu jak Cię straci jak szybko trafi mu się następna dziewczyna?)

Na rękach mój Informatyk nosi dwoje dzieci naprzemiennie z laptopem, żeby go odłożyć w miejsce niedostępne dla dzieci.

8. Informatyk nie zawstydzi Cię publicznie (to raczej spokojne i wycofane osoby, a nie głośne i nieznośne)

Informatycy bywają publicznie????

9. Informatyka łatwo jest znaleźć (wystarczy wejść do Internetu)

Informatyka łatwo też poznać na ulicy. Kiedy do autobusu MPK wsiada blady okularnik z ciężką torbą na ramieniu, to na mur-beton jest to informatyk, pozostający w głębokim związku uczuciowym ze swoim narzędziem pracy. Jeśli są we dwóch, to poznaje się ich bez pudła, wystarczy usłyszeć jedno zdanie z ich konwersacji. A jeśli chuderlawi kolesie w koszulach w kratkę mówią o killowaniu, to nie trzeba się od nich odsuwać, na bank nie są członkami zorganizowanej organizacji przestępczej.

Anegdotka mówi, że kiedyś na imprezie informatycy próbowali przełamać stereotyp.

– Panowie, nie rozmawiajmy ciągle o pracy! Porozmawiajmy choćby o dupach!

Zapanowała konsternacja. W końcu jeden się odważył.

– Mam 4 giga dup…

10. Informatyk jeśli obieca że zadzwoni, to zadzwoni (większość informatyków myśli zerojedynkowo, na zasadzie (if) obiecałem (then) dzwonię)

Oczywiście, że zadzwoni! No, chyba że będzie ratował jakąś bazę danych w Ameryce Południowej, albo z wypiekami na twarzy kompilował najnowsze jądro systemu i czas mu się zatrzyma. Więc zadzwoni tydzień później i będzie zdziwiony, że się wściekasz.

11. Informatyk nie rzuci Cię jak przytyjesz (informatyk nie dba o status społeczny i wizerunek – inaczej spaliłby kraciaste koszule)

Informatyk w ogóle nie zauważy, że przytyłaś. Jeśli nie chcesz go stresować, po powrocie od fryzjera nie pytaj “Kochanie, jak wyglądam?”, tylko bądź precyzyjna: “Kochanie, jak Ci się podoba moja nowa fryzura? Zdecydowałam się na ciemniejszy kolor niż do tej pory, zrobiłam sobie grzywkę oraz podcięłam włosy o 40 cm.”
Natomiast ubieranie Informatyka jest bardzo proste: wystarczy raz na rok kupić mu 10 nowych czarnych podkoszulków, a te kupione poprzednio wynieść do śmietnika.

12. Informatyk gwarantuje dobry seks (ma go tak rzadko, że w zastępstwie przeczytał w Internecie wszystkie porady na ten temat i jest prawdziwym ekspertem. Poza tym, po długiej przerwie będzie naprawdę zaangażowany)

TAK. Do tego punktu nie mogę się przyczepić :)

13. Informatyka łatwo uszczęśliwić (wystarczy dać mu super-ekstra- wypasiony- nowy gadżet)

Z tym ostrożnie. Najpierw należy poznać podstawowe zasady filozofii naszego informatyka, czyli białe czy czarne, anioł czy szatan, niebo czy piekło, Linus czy Bill, Linux czy Windows. Bo jeśli jest on linuksowcem, a dasz mu gadżet z oprogramowaniem windowsowym, to spodziewaj się tylko wzgardy. Ale jeśli naprawdę Cię kocha, to wywali cały system i na dymiących zgliszczach postawi Linuksa.

14. Informatyk będzie wdzięczny za to że się z Tobą umawia (informatyk nie ma wielu okazji do randek, każdą przyjmuje więc z wdzięcznością i atencją)

Pod warunkiem, że dasz mu dobrze zjeść albo zaproponujesz seks. Jak się informatyk odrywa od kompa, to musi być warto, jasne?

15. Informatyk umie być romantyczny (musisz tylko nauczyć się to rozpoznawać. I pamiętaj – nowe kości pamięci w Twoim komputerze, to wyraz największego zaangażowania)

TAK, to prawda. Dostałam niebieskiego memory sticka – pod kolor oczu!

16. Możesz wybierać w informatykach jak w ulęgałkach (informatyk nie jest popularnym materiałem na partnera, nawet więc jeśli masz 30 lat możesz mieć nadzieję że coś tam jeszcze dla Ciebie zostało)

TAK, to prawda. Mój Informatyk ma paru współpracowników do wzięcia. Tylko kto by ich brał??

17. Informatyk pamięta o rocznicach i urodzinach (ma w końcu tyle terminarzy i systemów powiadamiania przez maila, komunikator czy telefon, że nie jest w stanie przeoczyć ważnej daty)

Niestety, to, że ma i zna setki systemów powiadamiania i planowania, i to, że stosuje je  w pracy, i to, że obiecuje Ci je zaimportować dla potrzeb domowych, nie oznacza, że kiedykolwiek z nich skorzysta dla twojego pożytku. Apel: “Mężu, spójrz na kalendarz ścienny, tu wszystko jest napisane!” – skutkuje tylko opowieścią o nowym fantastycznym tasksystemie, który wprowadzi w domu. I tak do następnego razu, kiedy o czymś zapomni.

18. Informatyk nie będzie wyglądał jakby miał pod pachami dwa telewizory (no, dla niektórych kobiet to akurat jest wada… ale za to informatyk na pewno nie będzie kazał Ci chodzić wraz z nim na siłownię)

Mój Informatyk, siedząc przy komputerze, snuje kombatanckie opowieści o treningach z czasów studiów, o stalowych mięśniach brzucha i kaloryferach z tamtych czasów, a mi pozostają mgliste wspomnienia sprzed jego piętnastu kilo…

19. Informatyk ma miłych kolegów (większość z nich rzadko ogląda kobiety inaczej niż na ekranie – kiedy już więc zobaczą jakąś żywą kobietę, są mili)

Informatyk ma jakiś kolegów???? Serio????

20. Informatyk jest prosty w obsłudze (nie spędził w okresie dorastania połowy życia na podrywaniu, manipulowaniu i uczeniu się społecznych interakcji, nie umie więc manipulować i mówi to co myśli)

TAK, to prawda. Nakarmić, napoić, dopieścić, przynieść piwo i podać laptopa.

21. Informatyk pomoże Ci rozwiązać większość problemów (umiejętność chłodnej analizy oraz kompulsywna potrzeba rozwiązywania trudności i dowiadywania się dlaczego coś nie działa, przenosi się również na codzienne życie)

To prawda, ale niekoniecznie takich rozwiązań oczekujesz. Wyliczy Ci, ile czasu tracisz czytając cudze blogi i sprawdzając, czy na Twoim nie pojawił się jakiś komentarzyk, ile czasu marnujesz na pisanie mailii i przeglądanie allegro, zamiast usiąść wieczorem, jak już dzieci posną i dom ogarniesz, i angielskiego się pouczyć. On ma tyle fajnych materiałów, właśnie odkrył taką stronę z audycjami…

22. Informatyk nie przerazi się Twoją rodziną (przez całe liceum wszyscy patrzyli na niego jak na dziwaka. Myślisz że zdziwi się tym, że Twój ojciec lubi nosić pończochy?)

Nawet nie zauważy tych pończoch.

23. Informatyk wprawi Twoją rodzinę w zachwyt (schludny chłopiec, bez kolczyków dookoła twarzy i włosów do pasa, który pomoże ojcu w problemie z komputerem, a babci na urodziny zrobi pokaz slajdów – kto by go nie pokochał…)

TAK, to prawda. Ale nie próbuj go prosić, żeby opracował pytania na klasówkę z informatyki na poziomie szkoły średniej. Usłyszysz: “To jest źle sformułowane! To jest zbyt szeroki zakres pytania! Ja nie rozumiem, o co w tym pytaniu chodzi! Kto ich uczy tej informatyki! Co za baran!”

24. Informatyk jest doskonałym ojcem (ma morze cierpliwości, jest niewrażliwy na złośliwości i może grać z dzieckiem w gry komputerowe całymi godzinami)

TAK, jest cierpliwy, pozwala dzieciom łazić po sobie, chochrać się (=siebie), wyimaginowaną maszynką obcinać sobie włosy, robi za zjeżdzalnię, za fotel, za bramę, natomiast trzeba czuwać, żeby grami komputerowymi (edukacyjnymi, rzecz jasna!) nie wypełnił dziecku całego dnia. Wymarzona forma spędzania czasu z dziećmi? Siedzą rządkiem na kanapie, każdy ze swoim laptopem na kolanach. Na spacer?? Przecież jest 5 stopni mrozu! Na spacer?? Przecież jest upał! Na spacer?? Ale już chłodno się robi! Na spacer?? Zaraz…

25. Informatyk ma zadatki na bogatego informatyka (jeśli informatyk jest dobrym informatykiem, nie musi martwić się o pieniądze)

Mój Informatyk nie ma czasu na wydawanie pieniędzy, nie ma kiedy wziąć urlopu, bo bez przerwy pracuje, a jak już jest na urlopie, to też pracuje. I nie pojedzie ze mną eksplorować jaskiń, bo na pewno nie będzie tam dostępu do Internetu. I może byśmy pojechali do rodziców, odpocząć pod jabłonką. Ale wiesz Kochanie, tutaj jest strasznie słaby zasięg, a ja mam pilną robotę, to ja skoczę na te dwa dni do Krakowa, a wy tutaj zostańcie, odpocznijcie sobie jeszcze…

***

Chętnie poznam opinie innych Pań związanych z informatykami. Rację ma autor tej optymistycznej listy (pewnie informatyk robiący piar swojej branży), czy Wasze doświadczenia są bliższe moim?

from:

http://od-rana-do-wieczora.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14039422

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

8 Responses to internetowy decoupage

  1. andalo says:

    Łobosz, ja pracuję z 50 informatykami na pokładzie. W wielu przypadkach tekst jest prawdziwy. Wielu z nich jest jednak całkowicie wyobcowanych i nie potrafi wchodzić w interakcje społeczne.

  2. prometeusz says:

    W sumie to czasem tak mają nie tylko informatycy…
    50 informatyków w jednym miejscu? Toż to istna kumulacja anachoretów… :)

  3. andalo says:

    Nooo. A do tego handlowcy. Istna mieszanka wybuchowa ;->

  4. prometeusz says:

    Informatycy-handlowcy-anachoreci.
    Ciekawe, jaki procent kobiet jest wśród nich…

  5. andalo says:

    ok. 10%, ale głównie w administracji, marketingu i rozwoju biznesu, aczkolwiek dwie IT-panie chyba też mamy :)

  6. prometeusz says:

    no, i ciekawe, czy te wyjątki – panny IT mają te same objawy, co panowie IT?

  7. arek says:

    wow idę w stronę informatyka :) mam już nawet koszulkę w kratkę

    tekst i dopiski cudowne :)

  8. prometeusz says:

    ha ha ha.
    ale jak wyskoczysz z nami z 4 tys. m n.p.g. to Ci przejdzie. :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s