zadania’2009


obraz
1. wyzdrowieć
2. napisać bajkę
3. oraz książkę o dziewczynce z butelkami
4. i artykuł o neo
5. zrobić bibliografię do teologii feministycznej
6. regularnie wysyłać “coś do czytania” do Paryża
7. wyskoczyć z 4 tysięcy m n.p.g.
8. odwiedzić Barcelonę
9. i Niepołomice w drodze do Santiago
10. przeczytać wszystko, co czyta prenowicjat
(i nie zwariować. chyba, że już za późno. :):):) to tyle, co do planów na ten rok, które powstały w tym roku. jak tak dalej pójdzie, może być gorąco… a na razie nie mogę wyjść nawet poza punkt pierwszy. :))

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

7 Responses to zadania’2009

  1. Gusia says:

    Cudne,moje maleńkie zwierzątko:)
    pozdrawiam:)

  2. ewiater says:

    Oj, chory Kasiku, bibliografię zostaw pani, która chce się zająć tematem, bo robiąc to za nią, robisz jej krzywdę. Naprawdę. Magisterka służy opanowaniu warsztatu naukowego a jedną z umiejętności należących do tego warsztatu jest sztuka zbierania bibliografii.
    Primum non nocere, mia cara ;)

  3. prometeusz says:

    Ela – nie dla pewnej pani, tylko dla pewnej biblioteki… teologia feministyczna w IT nie przeszła. :(

    Gusia – śliczny! wracaj już.

  4. arek says:

    “wyskoczyć z 4 tysięcy m n.p.g.”

    WOW przez wielkie W

    serdecznie życzę spełnienia wszystkich planów

  5. prometeusz says:

    to dla mnie też WOW, ale na razie się boję… taki prezent na 40-ste urodziny… o ile dożyję do 11 sierpnia, to impreza będzie na lotnisku, już zapraszam.

  6. Habibi Hamid says:

    Fajne zadania! Ciekawi mnie ten skok. Może bym się dołączył? Intrygująca jest “dziewczynka z butelkami”. Czy ona może grać na butelkach? (kiedyś widziałem rząd butelek napełnionych wodą – przy uderzeniu wydają różne dźwięki w zależności od ilości wody).
    Masz ciekawe pomysły. Mam nadzieję, że dołączą do nich następne, a Twoje marzenia będą fruwać nawet ponad 4000 mnpg:-)

  7. prometeusz says:

    na skok zapraszam. sęk w tym, że ja się na razie boję, ale mam czas na pokonanie strachu do sierpnia.

    ona może grać na butelkach, ona je zbiera, żeby sprzedać, bo ona nie ma z czego żyć, a jej ojciec jest alkoholikiem. co będzie dalej jeszcze nie wiem, bo ta bajka powstaje w trakcie rozmów z pewnym sprzedawcą warzyw. :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s