tęsknota


nie potrafię zaprzestać walki ze sobą.
robię krok do przodu i dwa do tyłu.
rozumiem. wiem, co trzeba zrobić.
ale nie umiem.
tęsknię za książkami, za ich zapachem.
za widokiem równo poukładanych grzbietów, które przez ostatnie lata wypełniały moje życie.
za poczuciem bezpieczeństwa, z którym żyłam kilka lat.
za świadomością, że TAM nikt mnie skrzywdzi.
bo ja się boję.
nie umiem.
nie mogę.
takie cholerne pęknięcie, które się nie goi.
wiem, trzeba iść dalej, pomału, z bólem, ale
pic0002811

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

17 Responses to tęsknota

  1. Hell says:

    Decyzją Ojca Przeora Ziemia jest płaska! Amen.

  2. prometeusz says:

    Hell: więc pierwszy krok do przodu – Biblioteka zamknięta, ale Ziemia nie jest płaska… więc już nie będę pisać o tamtej Bibliotece, obiecuję!

    Artanis: dzięki za pozdrowienia i za adres na bloga, ale nie umiem/nie da się dodać żadnego komentrza :(:(:(

  3. ah, nie sprawdziłem ustawień, teraz już każdy powinien mieć możliwość dodania komentarza

  4. Hell says:

    Będzie dekret, będzie płaska! ;-) Pozdrawiam z Karkonoszy.

  5. prometeusz says:

    Katecheza Pierwsza: w Kościele nie ma dekretów. Co Ty w taką pogodę robisz w Karkonoszach???

  6. Hell says:

    Pracuję.
    Katecheza Diabelska 1: Decyzja przeora ma się tak do dekretu jak Watykan do Kremla. Ten sam styl.

  7. prometeusz says:

    Masz rację, mógł to załatwić inaczej, łagodniej, ale pewnie się nie dało. Chyba trudno być przeorem.

  8. Hell says:

    Kasieńka, trudno to może być samotną matką czy ojcem, trudno może być wychowywać śmiertelnie chore dziecko (Bóg tak chciał). A przeor to tylko zawód, jak kierownik, dyrektor. Sam sobie człowiek taki los pisze jak chce nim być i się do tego nadaje.

  9. prometeusz says:

    Wiem, że trudno być samotną matką. :) Nie-samotną też. :)
    Chyba tego od niego oczekiwałam, że będzie jak kierownik, dyrektor, który się troszczy i że, doceni to, co robię…
    Roz-czarowanie.
    Takie fajne słowo.
    Znaczy, że byłam za-czarowana.
    Ślepa.

  10. Hell says:

    Wiara to czary. Niebezpieczne. Tymczasem zmykam na weekend, jeszcze gotowanie mnie czeka a popołudniu nad jezioro! Jak będzie tak słońce świeciło to może się wykąpię! ;-) Miłego weekendu.

  11. prometeusz says:

    Ty gotujesz? To niemożliwe!!! Ja też zmykam do kuchni tymczasem.

  12. Hell says:

    Kochana!!! Kuchnia włoska, kuchnia polska, tylko chińska kompletnie mi nie wychodzi …. :(

  13. Hell says:

    …a moja ostatnia kaczka z malinami była jak wielki brunatny disaster!!! No ale fakt, od pewnego czasu kaczka to mi nie smakuje jak dawniej.

  14. prometeusz says:

    A ja pamiętam Cię dwuleworęcznego (Mama kanapki nawet robiła). Umiałeś tylko grać na gitarze. :)

  15. Hell says:

    No właśnie nawet na gitarze nie umiałem! :-(
    Z lenistwem mi do twarzy :-|

  16. prometeusz says:

    buuuu…
    e tam.
    ale byłeś fajnym kolegą, no, głowa do góry.
    za to teraz nadrabiasz, gotujesz, pilnujesz dzieciaki, masz u mnie za to wielki szacuneczek, Tato.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s