dominikanie blogujący


Od dzisiaj działa już strona internetowa www.dominikanie.pl w nowej odsłonie. (Chyba nie przegapiłam premiery?)

Jak zwykle polecam – do poczytania – sama na pewno będę zaglądać regularnie.

Blogują: Wojciech Jędrzejewski OP, Tomasz Nowak OP, Janusz Pyda OP, Mateusz Przanowski OP oraz – Małgorzata Wałejko – świecka dominikanka. Tutaj fragment z jej bloga, który nazwała ABANDON (wyróżniony przeze mnie ze względu na osobiste sympatie):

184ceb45

Bardzo cieszę się, że obok blogów Ojców, pojawia się także blog świeckiej dominikanki. Szczegolnie leży mi na sercu “popularyzacja”, “propaganda” i swoisty “marketing” dotyczący powszechnego powołania do bliskości z Bogiem. Mam wrażenie, że choć od soborowej zmiany optyki minęło już kilka ładnych lat, wciąż w wielu sercach i umysłach tkwi pogląd, jakoby do poufałej, głębokiej, intymnej więzi z Jezusem były powołane osoby konsekrowane; natomiast świeccy to “Szare Szeregi od Wypełniania Przykazań”. Pięknie ów stereotyp opisał – i przełamał – P. Red. Zbigniew Nosowski w książce “Parami do nieba”. Zatem blogi świeckich na dominikańskiej stronie to swego rodzaju “chwyt marketingowy” ukazujący, iż pragnienia i powołanie Braci i Sióstr Zakonu Kaznodziejskiego podzielać mogą świeccy. Czy zresztą zakonnicy nie stanowią znaków proroczych, latarń na oceanie, wskazujących zewnętrznym, dosłownym sposobem życia ten radykalizm miłości i oddania, do którego wszyscy jesteśmy tak samo wezwani w wymiarze wewnętrznym? Czyż nie “po to są”?

więcej TUTAJ

Niepodzianką jest dla mnie też BETONIARKA Ojca Mateusza Przanowskiego, który niedawno wspierał mnie dobrym słowem i obietnicą modlitwy, kiedy rozpaczałam nad zamknietą Biblioteką.

5420c17a

Kiedy wycieczka w górach traci orientację w terenie i nie może dojść do schroniska w pewnym momencie wybuchają spory. W atmosferze niepewności i pierwszych załamań u co słabszych psychicznie uczestników pojawia się kilku, którzy uważają, że znają drogę. Kłopot w tym, że mają różne wizje. W jednym zgadzają się na pewno. Prawda, gdzie jest schronisko jest ważna. Nie jest to dyskusja nad wyższością długopisu nad ołówkiem, ale sprawa życia i śmierci. Wymiana zdań może więc przerodzić się w żarliwy spór, w skrajnych przypadkach może dojść do rękoczynów. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy okazuje się, że wybrano właściwy kurs i na horyzoncie majaczy już kształt schroniska, a wszyscy mają pewność, że nic złego im się nie stanie. Atmosfera natychmiast się poprawia, wszyscy próbują zapomnieć o tym, co ich różniło – robi się sympatycznie. Przepraszam za ten trochę łopatologiczny przykład, ale odnoszę wrażenie, że szacunek, albo brak szacunku do prawdy bierze się z tego, czy postrzegamy prawdę jako coś, co można utracić, a przez to utracić także zbawienie. więcej TUTAJ

Dla mnie BOMBA. Bo do mnie trzeba czasem łopatologicznie. “Prawda, gdzie jest schronisko jest ważna.” Wydrukuję sobie to i powieszę nad łóżkiem. :)

Na stronie brakuje mi niektórych “staroci”, ale może kiedyś jeszcze pojawi się jakieś Archiwum.

Chociaż może to niegłupi pomysł, żeby stare sprawy potraktować klawiszem “delete”?

1009

This entry was posted in 1 and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s