i to mi się podoba: “uszy i usta Kościoła”


Ale mam ciężki stan depresyjny, bo nic mi się nie zgadza. To znaczy – prawie nic. Nie tylko nazwa oficjalna i TA potocznie używana w klasztorach, ale również TEN głębszy wymiar… Wiem. Mogę sobie ponarzekać, albo próbować coś zmienić. Wiem, najpierw siebie… :)

I tak się właśnie kręcimy w kółko – od lat, KAŻDY wokół siebie…

NIE WSPÓŁPRACUJEMY.

NA SPOTKANIA ŚWIECKICH DOMINIKANÓW W MOIM (TO METAFORA) KLASZTORZE ZAPRASZAM W KAŻDĄ ŚRODĘ O GODZ. 16.30 POCZĄWSZY OD TEJ NAJBLIŻSZEJ. MOŻNA SKORZYSTAĆ Z ZASOBÓW BIBLIOTEKI, WYPIĆ HERBATKĘ, ZJEŚĆ CIASTKO I ZAPYTAĆ “JAK LECI”. :) albo SPRÓBOWAĆ COŚ ZMIENIĆ. NA PRZYKŁAD – SIEBIE. POZDRAWIAM. i czekam…

PAWEŁ KOZACKI OP

Apostolstwo świeckich dominikanów

Jeżeli laikat jest powołany do głoszenia w świecie, to gdzie mają głosić kapłani? Timothy Radcliffe napisał, że nie są oni formacją pierwszoliniową. Pracują na tyłach, przygotowując ludzi świeckich do tego, by byli na linii frontu, w zderzeniu ze światem.

– Po pierwsze, jesteśmy powołani do tego, aby myśleć. Po drugie, bardzo ważne, abyśmy słuchali tego świata — byli uszami Kościoła. Wreszcie po trzecie, byśmy przepowiadali, czyli byli ustami Kościoła.

– Świat nie lubi, gdy się mu mówi (…)

– Św. Dominik wskazywał na potrzebę zgodności słowa głoszonego z prawdą życia.

(…) więcej:  http://mateusz.pl/wdrodze/nr347/02-wdr.htm

  • PAWEŁ KOZACKI ur. 1965, dominikanin, redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, mieszka w Poznaniu.
This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

2 Responses to i to mi się podoba: “uszy i usta Kościoła”

  1. Mishka says:

    “Po pierwsze, jesteśmy powołani do tego, aby myśleć.”
    I tego mi zazwyczaj brakuje w kaznodziejstwie, choć przyznaję, że nasi bracia czasem o tym aspekcie napomkną ;) Jednym z największych grzechów naszych czasów jest bezmyślność. Nie głupota, ale właśnie bezmyślność. Chyba będę sobie musiała częściej powtarzać bardzo pożyteczną mantrę: “myśl, Miśka, myśl…”

    A jak już o świeckich dominikanach mowa oraz uszach i ustach Kościoła, to Kasia ze Sieny jest tu moim ideałem. Odważna baba, która nie bała się myśleć, ot co! :D

    I trzymam kciuki za współpracę! To jest możliwe, przekonałam się o tym kiedyś w Sandomierzu ;)

  2. Kasia says:

    Kasia ze Sieny to moja patronka. :)
    I też mam dla niej wielkie uznanie. Ale ona potrafiła do swoich racji przekonać nawet Papieża, a ja nie potrafię nikogo. Tzn. nikogo, kto ma decydujący głos. Właściwie zawsze kołatało się we mnie pytanie “dlaczego to ja mam kogoś przekonywać” i chyba dopiero dzisiaj przestało się kołatać. Nie wiem dlaczego ja, lepiej chyba nie pytać o takie rzeczy Pana Boga. Długo musiałam przekonywać samą siebie…
    Nie chcę się bać myśleć, nawet, gdy czasami trzeba pomyśleć za innych. Nie chcę się bać mówić, pytać, przekonywać. Nie chcę się bać.
    Chcę współpracować.
    Bo nie umiem siedzieć na tyłku przed telewizorem. Chyba głównie dlatego.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s