Anna Świderkówna


– z bloga Eli :

W sobotę zmarła prof. Anna Świderkówna. Na portalach głównych gazet cisza (o jej śmierci wiem z bloga Szymona Hołowni), co mnie boli, bo to była świetna profesjonalistka a przede wszystkim wspaniały człowiek. Była związana z opactwem tynieckim jako oblatka (benedyktyński odpowiednik tercjarzy, czyli świeckich gałęzi zakonów żebraczych), jej stałym spowiednikiem był o. Augustyn Jankowski OSB, którego miałam szczęście poznać na PAT. Powoli wykruszają się autorytety, tworzy się wolne miejsce – przestrzeń dla nas. Boli, bo trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność za słowa, czyny, odkrycia i ich upowszechnianie.

W rzymskiej armii na pierwszej linii byli zawsze nowicjusze, w drugim szeregu ci bardziej doświadczeni a trzeci szereg to byli ci, którzy przeżyli już niejedną bitwę, najbardziej zaprawieni w walce – chodziło o to, żeby impet wroga rozbił się w zderzeniu z najsłabszymi a także o to, żeby nie angażować do walki i nie tracic najbardziej wartościowych żołnierzy, jesli do pokonania przeciwnika wystarczali młodzi. Jeszcze nosimy dumny tytuł principes, ale już wkrótce staniemy się triarii – legionistami trzeciego szeregu. Za nami nie będzie już nikogo, kto wsparłby nas radą czy swoim autorytetem i ta perspektywa nieco spina, choć jednocześnie uczy pokory i szacunku wobec tych, którzy te miejsca zajmują i zajmowali przed nami.

Zwłaszcza, jeśli robili to z taką klasą jak Pani Anna Świderkówna.

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s