Znowu o pomidorach…


ale tym razem są smażone i zielone czyli:

Fried green tomatoes

Kolejna – świetna zresztą – książka, na podstawie której napisano scenariusz do świetnego filmu. Scenariusz nominowany do Oskara. Przez książkę – wykopaną w domowej biblioteczce przebrnęłam dość szybko, bo pełno w niej takich zwykłych i niezwykłych ludzkich wydarzeń, o których się chce czytać, takich opowieści, któych chce się ciągle słuchać. Takich do smutku i do radości – bo to się tak przeplata i zazębia w tej powieści, jak w życiu. Chyba tęsknimy za takim życiem, za taką przyjaźnią, za taką miłością i dlatego lubimy takie książki, takie filmy. Czasem mamy życie tak bardzo poukładane, że wcale nie żyjemy, tylko udajemy. :) To śmieszne, ale ci, którzy starają się być bardzo poważni, są zwykle najśmieszniejsi. A “ci, którzy cierpią, nie mówią.”

Chciałabym mieć taki napis na nagrobku, jak miała Ruth: BÓG WEZWAŁ JĄ DO DOMU. Chciałabym mieć taki. Napis i dom.

A tutaj ciekawostka: http://www.thewhistlestopcafe.com/

 

 

PS. Kolejne spotkanie DKK jest właśnie o tej książce, zapraszam. :) Możemy też oglądnąć film.

whistlestopbluegrass

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

11 Responses to Znowu o pomidorach…

  1. Hippie says:

    Ha, mówiłam że jest świetna.

  2. Kasia says:

    Jest. A Ty gdzie jesteś?

  3. Hippie says:

    W domu.
    Wróciłam koło 15.

  4. Kasia says:

    Dom to miejsce, do którego się wraca.

  5. Hippie says:

    Znalazłam Dom.
    Znalazłam kogoś, przed kim mogę się otworzyć.
    Staram się nauczyć Go jak mnie rozumieć.
    Powoli.
    Ale z nocy na noc
    (bo w nocy łatwiej nam rozmawiać)
    jest mi z tym lepiej.
    Dziwne. Dziwne że często osoby które długo znasz potrafią tak zadziwiająco się zmienić.

    Na lepsze.

  6. Kasia says:

    To ciekawe, z kim Ty teraz spędzasz te noce… :)

  7. Hippie says:

    Pff. Z Kimś.

  8. Kasia says:

    Dom, Go, Kimś – wszystko z wielkiej litery. Dziwne. Rzeczywiście Coś się zmieniło.

  9. Hippie says:

    Nie wiem czy dziwne.
    Zawsze gdy ktoś, coś ważnego jest, jest z dużej litery.

  10. Kasia says:

    Chyba się temu nie dziwię – Biblioteka.

  11. Hippie says:

    Tak, na przykład.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s