jeszcze o gotowaniu czyli “pisać można naprawdę o wszystkim” (Kapuściński)


 

 

 

 

 

 

 

“Książka poniekąd kucharska” przypomina mi trochę “Pod słońcem Toskanii”. Na pewno warto ją mieć pod ręką w kuchni. A tutaj przepis na jejecznicę, którą już kiedyś wypróbowaliśmy z Gregorym na Browarze. Pycha!

Jak zwykle – polecam! :)

 

A generator katalogowych kart jest TUTAJ. I całkiem fajny (czyt. przystojny) jeszcze-nie-bibliotekarz. I prezent dla A.:

This entry was posted in 1. Bookmark the permalink.

12 Responses to jeszcze o gotowaniu czyli “pisać można naprawdę o wszystkim” (Kapuściński)

  1. Hippie says:

    Też robię z serem ale dodaję do tego jeszcze kukurydzę…
    I nie ścieram sera, jako że jestem leniem, tylko rwę w rękach i czekam aż się rozpuści taki o :):)

  2. Kasia says:

    Gregory też nie ściera, tylko kroi w elegancką kosteczkę.

  3. Hippie says:

    Ah, ten G.
    Elegancka kosteczka? Pff, jasne.

  4. Kasia says:

    Jasne, że jasne.

  5. Hippie says:

    Wróciłam.
    Umarłam.
    Bleh.
    Przyjdę juuutro.

  6. Kasia says:

    Jako Duch czy Kolejne Wcielenie?

  7. Hippie says:

    Jako Uświadomienie.

  8. Kasia says:

    Chodzące Uświadomienie. Zabił Cię ktoś?

    PS. masz tu prezent:

  9. Hippie says:

    Dzisiejsza noc… Opowiem Ci jutro. Usłyszałam.
    Uświadomiłam.

    Ps. Muzyka świetna, ale nie mogę patrzyć na tą panią. Ja też tak chce umieć!!

  10. Kasia says:

    Warsztaty flamenco? :)

  11. Hippie says:

    Oui. Mogłyby być.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s