bardzo stara biblioteczka

Entries tagged as ‘Keret’

powrót do Kereta (skanowanie mózgu 2)

2008/12/30 · 7 komentarzy

etgar-keret

Kiedy masz atak astmy, brak ci oddechu. Kiedy brak Ci oddechu, trudno mówić. Twoje zdanie składa się z ilości powietrza, które możesz wypuścić. Nie ma tego dużo, jakieś trzy do sześciu słów. Nabierasz szacunku do słowa.

(to o mnie. nie mam astmy, ale objawy pasują. i szacunek do słowa mówionego.
bo pisanie nie boli.)

W Polsce ukazało się pięć zbiorów opowiadań Kereta,

gaza-blues_etgar-keret  pizzeria-kamikaze_etgar-keretimages_big083-88612-12-3  osiem-procent-z-niczego_etgar-keretimages_product283-7414-162-x  rury_etgar-keretimages_big19978-83-7414-342-4  teskniac-za-kissingerem-etgar-keret-119x190

jeden mamy za sobą (skanowanie mózgu 1), bo zachwycaliśmy się już wybraną przez Gregorego książeczką pt. “Osiem % z niczego”.

bez-tytulu4

No i jest wreszcie polska strona o Kerecie – TUTAJ.

Ostatni zbiorek pt. ”Tęskniąc za Kissingerem”, ma na okładce tekst, który można uznać za krótkie, ale bardzo rzeczowe  resume tego,  czym jest całe jego opisywanie świata:

Ironia. Czarny humor. Groteska. Oniryzm. Absurd. Wnikliwa obserwacja otaczającego nas świata. Historie ludzi i rzeczy ? chłopiec ratujący ulubioną zabawkę przed ojcem; mężczyzna, który nie potrafi wybrać między matką a ukochaną; wynalezienie leku na samotność; walka z chodnikami. Poczciwi idealiści, konformiści, którzy są w istocie buntownikami i mordercami. Na świat przedstawiony u Kereta składają się scenki jak z teledysków MTV: krótkie, urywane, migotliwe, ukazujące jedynie ułamek rzeczywistości, prawdę fragmentu. Sytuacje dramatyczne, rozpaczliwe stają się tu groteskowe, przypominają karnawałową zabawę czy jarmark. Autor osiągnął mistrzostwo w opisie swojej wizji świata. Czy tylko swojej?

Kategorie: Uncategorized
Otagowane: , ,

skanowanie mózgu

2008/02/05 · 4 komentarzy

s146591.jpg

“Osiem % z niczego”

dsc00102.jpg  dsc00105.jpg  dsc00106.jpg  dsc00107.jpg  dsc00109.jpg  dsc00110.jpg

Drugie spotkanie DKK Tarnobrzeg odbyło się pod hasłem Edgara Kereta i jego zbiorku opowiadań, które właściwie zachwyciły nas wszystkich. Zachwyt spowodowany był – właśnie – czym dokładnie? Zaskakującymi rozwiązaniami, fantastycznymi sytuacjami, które na zakończenie sprowadzały na ziemię? Smutkiem pomieszanym z radością? Rodzimy konika, pies z odszczeloną głową wraca do domu, piękna dziewczyna co noc zamienia się w Tłuścioszka… :)

Poruszyła mnie bardzo relacja ze spotkania z Keretem w jego ulubionej kawiarni, chyba nic więcej nie chcę do tego dodać.

(Ale jeśli Wy chcecie – zapraszam – od tego są komentarze!)

http://www.gazetawyborcza.pl/1,75517,3115868.html

Etgar Keret, najpopularniejszy izraelski pisarz młodego pokolenia, chce udowodnić, że może istnieć Izrael bez wojny. Choćby na jeden wieczór i tylko do poduszki. Tak cichy i spokojny, że może się przyśnić. Ale czy naprawdę? Chyba nie, bo gdzieś w tle, za kolejnym zdarzeniem i kolejną postacią, zawsze pojawia się słowo lub zdanie, które sprowadza nas na ziemię!

Kawiarnia nazywa się Michal, zajmuje parter domu dokładnie na rogu Żabotyńskiego i Dezingoff. Dają tam wyborne ciastka i naleśniki polane czekoladą. To ulubione miejsce Etgara w tej części Tel Awiwu; już środek miasta, lecz wystarczająco blisko morza, by poczuć słony wiatr. Siedzimy więc w ogródku Michala i dumamy, czy można opowiadać o Izraelu, ale tak, by różniło się to od czołówek gazet: w Jerozolimie wysadził się zamachowiec samobójca, izraelskie buldożery zniszczyły kolejne domy na Zachodnim Brzegu, Hamas przeciwko porozumieniu, radykalni rabini za żydowskimi osadnikami.Próbujemy, lecz nie bardzo nam wychodzi. Bo zawsze wejdziemy w jakiś temat, za którym, choćby mocno ukryty, czai się izraelsko-palestyński konflikt.Gadamy choćby o telewizji. Że kiepskawa, że puszcza same telenowele, rozmiękcza mózgi; taka sama telewizja jak wszędzie na świecie. Ale zaraz pojawia się pytanie: czy wolno wyświetlać ckliwe filmiki, gdy wiadomością dnia jest kolejny zamach i krwawe ofiary? Co zrobić z reklamami: emitować czy nie? Co z teleturniejami, co z muzycznymi klipami? Jak ta telewizyjna, normalna papka ma się do izraelskiej rzeczywistości?Możemy też rozmawiać o wychodzeniu po papierosy. Lecz zaraz Etgar skomentuje: - Gdy idę do kiosku, nie mogę ciągle myśleć, że mijający mnie śniady chłopak z plecakiem to najpewniej szahid dźwigający laski trotylu. Gdybym tak myślał, trafiłbym do czubków. A bardzo nie chcę. I trochę taki jest zbiór opowiadań Etgara Kereta “Osiem procent z niczego”. Opowiastki to krótkie, ledwie na parę kartek, dowcipne, przewrotne, niekiedy słodkie jak romanse lub zapętlone jak kryminały. Wartki, oszczędny język doprawiony odrobiną naiwności i surrealizmu, groteska, śmiech przez łzy. O miłości i o zdradzie, o przyjaźni, o podróżach poza Izrael, o obiedzie w telawiwskiej restauracji, o chłopaku, który rośnie tylko dlatego, że jego rodzice zmniejszają się, o mówiącej rybie z jadłospisu, o paleniu trawy.Opowiastki codzienne i niecodzienne, lecz z całą pewnością dalekie od gazetowych nagłówków i telewizyjnych newsów, od polityki, porozumień pokojowych, zerwanych rozejmów i krwi. Okazuje się, że może istnieć Izrael bez wojny. Choćby na jeden wieczór i tylko do poduszki. Tak cichy i spokojny, że może się przyśnić.Ale czy może tak być naprawdę? Chyba nie, bo gdzieś tam w tle, za kolejnym zdarzeniem i kolejną postacią, zawsze pojawia się słowo lub zdanie, które zbyt szybko sprowadza nas na ziemię. Zdanie o wojsku, o bracie żołnierzu, który ma w domu karabin, w sam raz na nieposłusznego psa. Nawet kot Rabin, którego przejechał motocyklista, jest w jakimś sensie polityczny, bo gdyby kot nie nazywał się Rabin na cześć zamordowanego premiera Izraela Icchaka Rabina, pewnie też zginąłby pod kołami motoru, lecz jego śmierć nie wywołałaby takiej awantury.Etgar Keret należy do najpopularniejszych izraelskich pisarzy młodego pokolenia. Lubią go czytać może dlatego, że nie pisze o wojnie. Ale – opowiadano mi w Tel Awiwie – opowiadanie o kocie Rabinie bardziej zapadło w pamięć młodych Izraelczyków niż najbardziej płomienne przemowy nad grobem zastrzelonego polityka. Okazuje się bowiem, że o wojnie i o terrorze, o fanatykach z izraelskiej i z arabskiej strony barykady można pisać tak, jakby ich nie było. I wówczas to jest naprawdę przejmujące.”
Paweł Smoleński, Gazeta Wyborcza

Kategorie: S jak...
Otagowane: , , , ,

etgar keret

2008/02/03 · Dodaj komentarz

tgdfyuio.jpg   mlhvcfcghj.jpg   poij.jpg   rsrtyu.jpg   tftuu.jpg   yfuio.jpg   yfvbiop.jpg   ifdro.jpg

“Etgar Keret, urodzony w 1967 roku w Tel Awiwie, to chyba najpopularniejszy izraelski pisarz wśród młodzieży. Niektórzy krytycy uważają, że jest typowym przedstawicielem całej generacji izraelskich twórców, aktywnych w drugiej połowie lat 90 – tych. Karierę pisarską rozpoczął w 1992 roku. Od tamtej pory opublikował cztery tomy opowiadań, jedną nowelę, trzy komiksy i powieść dla dzieci. Jego książki są bestsellerami w Izraelu, zyskały sobie także uznanie międzynarodowe i zostały przetłumaczone na szesnaście języków. W Polsce ukazały się dwa zbiory opowiadań Etgara Kereta: „Pizzeria Kamikaze” i „Gaza Blues” nakładem wydawnictwa Świat Literacki, oraz – ostatnio „Osiem procent z niczego” nakładem W.A.B.”

tekst ze str. http://www.schorr.edu.pl/new/index.php3?dzial=3&id_tematb=239

Kategorie: E jak...
Otagowane: ,