bardzo stara biblioteczka

Carmen Fureros

from
Konferencja pt. “Rozwój miasta i regionu a kult świętego”
29-30.09.2008 rok
Nysa

Carmen Fureros
Santiago de Compostela
Szlak św. Jakuba

Czuję, że jestem protagonistką historii, postaram się przedstawić rozwój i wagę szlaku św. Jakuba w obecnej sytuacji w Europie. Myślę, że nie jest to rzecz przypadkowa – mowa o św. Jakubie w tym czasie i miejscu. Planujemy pomóc Państwu w projekcie odbudowy i odzyskania szlaku św. Jakuba.

Do 1982 roku od czasu reformy protestanckiej szlak prawie że nie miał znaczenia. Bardzo ważny był w średniowieczu. Odzyskujemy teraz pamiątki pielgrzymów. Były lata, kiedy do Santiago de Compostela pielgrzymowało po 500 tysięcy ludzi w ciągu roku.
To emocjonujące, kiedy mówi się o tym w Polsce. Jan Paweł II odwiedził Santiago de Compostela i kiedy byłam w 1982 roku w katedrze w Santiago przemówienie Jana Pawła II zmieniło całkowicie mój styl pracy. Zajmowałam się rozwojem wiejskim, pracowałam nad tym, by ludzie nie uciekali ze wsi i by nie byli biednymi w mieście. Po przemówieniu Papieża zdecydowałam że te nasze prace będziemy organizowali wokół szlaku
św. Jakuba i rozszerzymy to na całą Europę. Szliśmy krok po kroku. Niespodzianką było, że zaangażowały się wielkie instytucje europejskie. W 1986 roku Hiszpania weszła do Unii Europejskiej. Jako, że byliśmy do tego dobrze przygotowani pieniądze europejskie zainwestowaliśmy w rozwój szlaku św. Jakuba. Objęliśmy to działanie szerokim marketingiem. I to nam powiedział Jan Paweł II, że trzeba marketingu do czynienia dobra.
Opowiem teraz o tym jak zaczynaliśmy w Galicji. Galicja jest jednym z biedniejszych regionów Hiszpanii i Europy. Największym motorem rozwoju stał się szlak św. Jakuba.
W latach 1994 i 1995 przyłączyliśmy szlak Jakubowy do Rzymu i Jerozolimy. Stworzyliśmy nowe obszary na mapie Europy rozwoju wspólnotowego, które łączy szlak Jakubowy.
Droga do Rzymu, nazwana Drogą Franciszkańską – szlak Rzymski, gdy Jan Paweł II poznał go powiedział, że to jest to, tylko zacznijmy go od Rzymu. W tym momencie ludzie pielgrzymują pieszo i docierają do Rzymu. Przytoczę fragment przemówienia Papieża wygłoszonego w Santiago, o którym mówi się, że było to jedno z najważniejszych i jedno
z najbardziej przemilczanych. Papież Jan Paweł II był pierwszym pielgrzymem do Santiago de Compostela. I obecny Papież ma muszlę jakubową w swoim herbie, przyjął imię Benedykt – od świętego Benedykta – który założył zgromadzenie rozwijające się wokół szlaku św. Jakuba. 9 stycznia Papież z niesamowitą siłą powiedział : Ja Biskup Rzymu
i pasterz Kościoła Uniwersalnego kieruję z Santiago do Ciebie Europo krzyk pełen miłości, odnajdź się, bądź sobą, odkryj początki, odnów korzenie i wartości historyczne i ubogać swoją obecność od pozostałych kontynentów. Dalej Papież mówił, że Europa stworzyła się, powstała wokół Santiago de Compostela i teraz nową chrystianizację Europy należy rozpocząć z Santiago do Europy. W tamtym czasie było około setki pielgrzymów przybywających do Santiago w ciągu roku. Teraz są ich miliony ze wszystkich państw. Opracowana została mapa szlaku, w czasie gdy 25 państw wchodziło do Unii Europejskiej. To jest praca badawcza, która ciągle jest rozwijana i opiera się o pamiątki biblijne
i pielgrzymów. Jedną z najważniejszych jest tekst, który napisała św. Brygida. Która odbywała pielgrzymkę do Santiago i Rzymu. Wszystko opisała i przedstawiła miejsca, którymi przechodziła. W badaniach ważny jest też Papież Kalikst II . Istnieje 5 tomów jego autorstwa i jeden z nich jest pierwszym przewodnikiem po Europie.
Do Santiago de Compostela pielgrzymował również ojciec Jana III Sobieskiego
i pozostała po tym pamiątka. W Santiago są drzwi, na których znajdują się
ci najważniejsi pielgrzymi. Jest tam ujęty i Sobieski.

Kiedy rozpoczęliśmy parce nie widzieliśmy dokładnie którędy biegł szlak.
Dziś, szczególnie młodzieży, trudno uwierzyć, że droga ta nie istniała. Szlak Jakubowy to praktycznie były dawne drogi rzymskie. Najbardziej znaną drogą była droga francuska, która wiąże się z Francją. Było trochę zamieszania, kiedy staraliśmy się odnaleźć wszystkie drogi pielgrzymów. Na początku, do roku 95 wydawało nam się, że było ich tylko osiem.
Dziś wiemy, że było ich o trzy więcej. Jedną jest ta, którą przeszła św. Elżbieta. Nie chciała iść jako królowa drogą , by jej nie rozpoznano. Bardzo ważne jest odzyskiwanie takich dowodów i dokumentów nadających sens pielgrzymowaniu.

Tak wiec przygotowujemy tereny, tak by przyjmować pielgrzymów. Przyjmowane są też osoby przyjeżdżające na wakacje, po to by odpocząć. Przy tym staramy się łączyć tradycję z nowoczesnością. Zachowujemy wszelkie pamiątki z przeszłości, które dotyczą pielgrzymek do Santiago. Odkryliśmy, że Hiszpania była krajem o wiele głębszym w sensie duchowym niż jest obecnie. Od 1982 roku do 1986 roku odbudowaliśmy wszystkie pamiątki szlaku południowego. Oznacza to, iż odnowiliśmy również dzieła sztuki. W 100% zostały odnowione kościoły na szlaku św. Jakuba. Współpracowaliśmy z lokalnymi artystami, którzy wykonali część rzeźb związanych ze szlakiem. W tym czasie odbudowana została północ Hiszpanii – od Francji do Santiago de Compostela. Teraz rozpoczynamy intensywnie odnawiać pamiątki we Francji. Jedną z ważniejszych jest dokument napisany po łacinie tzw. Compostela. To jest dokument, który otrzymuje każdy pielgrzym, który dotarł do Santiago de Compostela pieszo. Pielgrzym gdy wychodzi w drogę ma legitymację jako paszport, który opieczętowuje w kościele koło którego przechodzi.

Szlak św. Jakuba uzależnia. Kto raz pójdzie do Santiago czuje potrzebę, by iść tam następnego roku i następnego. Jesteśmy pewni, że gdy odbudowany zostanie szlak
w Polsce pielgrzymi idący do Hiszpanii przyjdą do Polski. By uzyskać ten dokument – Compostelę – trzeba iść pieszo co najmniej 100 km i udowodnić to. Pielgrzymi docierający do celu otrzymują muszle symbolizującą szlak św. Jakuba czy też klucze św. Piotra. Pielgrzymi lubią takie pamiątki. Całymi rodzinami maszerują latem czy też jadą szlakiem św. Jakuba. Szczególnie dzieci to lubią. Można przejść pieszo, konno, rowerem wówczas otrzymuje się certyfikat uczestnictwa, można też dojechać autem czy samolotem lecz wówczas otrzymuje się jedynie potwierdzenie uczestnictwa bez Composteli.
W szlak św. Jakuba zainwestowane zostały fundusze europejskie. Są to przykłady zupełnie zniszczonych kościołów, które zostały odnowione np. Klasztor Cystersów, który był zniszczony i nie było w nim nic. Teraz mieszkają w nim Cystersi i przyjmują pielgrzymów.
Z funduszy europejskich wyremontowano schronisko młodzieżowe, gdzie zatrzymuje się młodzież różnych wyznań. Bardzo ważne są dawne szpitale pielgrzymów, które zostały odbudowane jako schroniska dla pielgrzymów. Są własnością rządową i są darmowe. Można w nich nocować do jednej doby i nie ma do nich rezerwacji. Każdy z nich ma po 80 miejsc noclegowych, a w Roku Świętym wojsko poszerza je o pola namiotowe. Od maja do listopada rozkładane są wojskowe namioty i pole pełne jest pielgrzymów. Także z środków Unii Europejskiej została wykonana część drogi wiodącej do Polski. To jest część, która będzie odwiedzana, ponieważ w Hiszpanii nie tak zachowanej przyrody jak jest tutaj.
Ważne jest, by w Polsce zachować jej specyfikę. Przykładem może być zachowanie lokalnej gastronomii. Osoby przybywające z zewnątrz doceniają lokalną gastronomię. Mieszkańcy powinni być tego świadomi. W Polsce ważne jest środowisko wiejskie. Dzięki temu projektowi w Hiszpanii ludzie z wiosek nie emigrują do miast. Ten program zrodził się jako program walki z biedą. W aspekcie gastronomicznym należy powiązać produkt lokalny z biznesem i specyfiką restauracji. Należy stworzyć ekonomiczny jadłospis dla pielgrzymów. W Hiszpanii obowiązują jadłospisy klasztorne np. Menu św. Franciszka. Jest to posiłek naturalny, zdrowy. Są też reguły przyjmowania pielgrzymów, w których zawarte są zasady obowiązujące również gospodarzy przyjmujących pielgrzymów np. jeśli gospodarze nie jedzą mięsa, a pielgrzymi je jedzą, to podczas posiłku gospodarze też spożywają mięso. W tych wioskach zrodziła się rewolucja w pozyskiwaniu starych jadłospisów. W Galicji modna jest zupa podobna do polskiej grochówki. Sprzedajemy też te produkty w różnych miejscach Europy. Ważne jest by pomóc ludziom z wiosek wyprodukować produkt dobrej jakości, który nadaje się do sprzedaży jako produkt lokalny. Poprzez te produkty, w ramach szlaku św. Jakuba, zaczęto promować w różnych regionach Europy jako atrakcje turystyczne. Obecnie mamy ponad 500 miejsc przygotowanych
do przyjęcia pielgrzymów. Obsługują ich przygotowani do tego ludzie.
Jako, że ludzie nie mieli pieniędzy, mimo znacznej pomocy Unii Europejskiej, musieliśmy użyć wyobraźni podczas zajęć informacyjnych mówiąc o dekoracji szliśmy na rynek by kupić materiały, odnawialiśmy stare meble z domostw. Jakoś życia mieszkańców znacznie się wówczas podniosła. Domy dostosowane zostały dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Działalność psychiczna była dość mocna. Rozpoczęliśmy działania związane z popularyzacją pasiek i miodu. Organizowaliśmy wymiany młodzieży oraz centra informacji. W centrum Rzymu powstało centrum informacji, które ma pełną informację
o całym szlaku św. Jakuba w Europie. Bardzo ważna jest promocja jakości w miejscach przyjmowania pielgrzymów. Kiedy rozmawiałam z Papieżem Bendyktem XVI powiedział: Europa może przestać być chrześcijańska. Ten projekt jest bardzo ważny dla zjednoczonej Europy, by obudzić świadomość wokół Dróg Jakubowych. Mam nadzieję, że odcinki polskie pozwolą nam to wzmocnić.

Jeśli chodzi o polskie szlaki Jakubowe – obecnie trwają badania związane z geografią szlaków i dróg w części środkowoeuropejskiej. Do Santiago przychodziło ok. 1 500 Polaków. Dwóch z największych to ojciec Jana III Sobieskiego i Henryk Lasota ze Stębnowa. Są cztery szlaki w Polsce: jeden, który wychodzi z Gdańska idzie wybrzeżem Bałtyku przez Szczecin do Berlina. Drugi z Warszawy przez Toruń, centrum Polski do Poznania i do Lipska, strona wschodnia z Ukrainy przez Lublin, Radom do Wrocławia, Drezna przechodzi przez Nysę. Trasa, która wychodzi z Krakowa rozbiega się na dwie – albo do Pragi albo do Wiednia.

Konferencja pt. “Rozwój miasta i regionu a kult świętego”
29-30.09.2008 rok
Nysa

Carmen Fureros
Santiago de Compostela
Szlak św. Jakuba

Czuję, że jestem protagonistką historii, postaram się przedstawić rozwój i wagę szlaku św. Jakuba w obecnej sytuacji w Europie. Myślę, że nie jest to rzecz przypadkowa – mowa o św. Jakubie w tym czasie i miejscu. Planujemy pomóc Państwu w projekcie odbudowy i odzyskania szlaku św. Jakuba.

Do 1982 roku od czasu reformy protestanckiej szlak prawie że nie miał znaczenia. Bardzo ważny był w średniowieczu. Odzyskujemy teraz pamiątki pielgrzymów. Były lata, kiedy do Santiago de Compostela pielgrzymowało po 500 tysięcy ludzi w ciągu roku.
To emocjonujące, kiedy mówi się o tym w Polsce. Jan Paweł II odwiedził Santiago de Compostela i kiedy byłam w 1982 roku w katedrze w Santiago przemówienie Jana Pawła II zmieniło całkowicie mój styl pracy. Zajmowałam się rozwojem wiejskim, pracowałam nad tym, by ludzie nie uciekali ze wsi i by nie byli biednymi w mieście. Po przemówieniu Papieża zdecydowałam że te nasze prace będziemy organizowali wokół szlaku
św. Jakuba i rozszerzymy to na całą Europę. Szliśmy krok po kroku. Niespodzianką było, że zaangażowały się wielkie instytucje europejskie. W 1986 roku Hiszpania weszła do Unii Europejskiej. Jako, że byliśmy do tego dobrze przygotowani pieniądze europejskie zainwestowaliśmy w rozwój szlaku św. Jakuba. Objęliśmy to działanie szerokim marketingiem. I to nam powiedział Jan Paweł II, że trzeba marketingu do czynienia dobra.
Opowiem teraz o tym jak zaczynaliśmy w Galicji. Galicja jest jednym z biedniejszych regionów Hiszpanii i Europy. Największym motorem rozwoju stał się szlak św. Jakuba.
W latach 1994 i 1995 przyłączyliśmy szlak Jakubowy do Rzymu i Jerozolimy. Stworzyliśmy nowe obszary na mapie Europy rozwoju wspólnotowego, które łączy szlak Jakubowy.
Droga do Rzymu, nazwana Drogą Franciszkańską – szlak Rzymski, gdy Jan Paweł II poznał go powiedział, że to jest to, tylko zacznijmy go od Rzymu. W tym momencie ludzie pielgrzymują pieszo i docierają do Rzymu. Przytoczę fragment przemówienia Papieża wygłoszonego w Santiago, o którym mówi się, że było to jedno z najważniejszych i jedno
z najbardziej przemilczanych. Papież Jan Paweł II był pierwszym pielgrzymem do Santiago de Compostela. I obecny Papież ma muszlę jakubową w swoim herbie, przyjął imię Benedykt – od świętego Benedykta – który założył zgromadzenie rozwijające się wokół szlaku św. Jakuba. 9 stycznia Papież z niesamowitą siłą powiedział : Ja Biskup Rzymu
i pasterz Kościoła Uniwersalnego kieruję z Santiago do Ciebie Europo krzyk pełen miłości, odnajdź się, bądź sobą, odkryj początki, odnów korzenie i wartości historyczne i ubogać swoją obecność od pozostałych kontynentów. Dalej Papież mówił, że Europa stworzyła się, powstała wokół Santiago de Compostela i teraz nową chrystianizację Europy należy rozpocząć z Santiago do Europy. W tamtym czasie było około setki pielgrzymów przybywających do Santiago w ciągu roku. Teraz są ich miliony ze wszystkich państw. Opracowana została mapa szlaku, w czasie gdy 25 państw wchodziło do Unii Europejskiej. To jest praca badawcza, która ciągle jest rozwijana i opiera się o pamiątki biblijne
i pielgrzymów. Jedną z najważniejszych jest tekst, który napisała św. Brygida. Która odbywała pielgrzymkę do Santiago i Rzymu. Wszystko opisała i przedstawiła miejsca, którymi przechodziła. W badaniach ważny jest też Papież Kalikst II . Istnieje 5 tomów jego autorstwa i jeden z nich jest pierwszym przewodnikiem po Europie.
Do Santiago de Compostela pielgrzymował również ojciec Jana III Sobieskiego
i pozostała po tym pamiątka. W Santiago są drzwi, na których znajdują się
ci najważniejsi pielgrzymi. Jest tam ujęty i Sobieski.

Kiedy rozpoczęliśmy parce nie widzieliśmy dokładnie którędy biegł szlak.
Dziś, szczególnie młodzieży, trudno uwierzyć, że droga ta nie istniała. Szlak Jakubowy to praktycznie były dawne drogi rzymskie. Najbardziej znaną drogą była droga francuska, która wiąże się z Francją. Było trochę zamieszania, kiedy staraliśmy się odnaleźć wszystkie drogi pielgrzymów. Na początku, do roku 95 wydawało nam się, że było ich tylko osiem.
Dziś wiemy, że było ich o trzy więcej. Jedną jest ta, którą przeszła św. Elżbieta. Nie chciała iść jako królowa drogą , by jej nie rozpoznano. Bardzo ważne jest odzyskiwanie takich dowodów i dokumentów nadających sens pielgrzymowaniu.

Tak wiec przygotowujemy tereny, tak by przyjmować pielgrzymów. Przyjmowane są też osoby przyjeżdżające na wakacje, po to by odpocząć. Przy tym staramy się łączyć tradycję z nowoczesnością. Zachowujemy wszelkie pamiątki z przeszłości, które dotyczą pielgrzymek do Santiago. Odkryliśmy, że Hiszpania była krajem o wiele głębszym w sensie duchowym niż jest obecnie. Od 1982 roku do 1986 roku odbudowaliśmy wszystkie pamiątki szlaku południowego. Oznacza to, iż odnowiliśmy również dzieła sztuki. W 100% zostały odnowione kościoły na szlaku św. Jakuba. Współpracowaliśmy z lokalnymi artystami, którzy wykonali część rzeźb związanych ze szlakiem. W tym czasie odbudowana została północ Hiszpanii – od Francji do Santiago de Compostela. Teraz rozpoczynamy intensywnie odnawiać pamiątki we Francji. Jedną z ważniejszych jest dokument napisany po łacinie tzw. Compostela. To jest dokument, który otrzymuje każdy pielgrzym, który dotarł do Santiago de Compostela pieszo. Pielgrzym gdy wychodzi w drogę ma legitymację jako paszport, który opieczętowuje w kościele koło którego przechodzi.

Szlak św. Jakuba uzależnia. Kto raz pójdzie do Santiago czuje potrzebę, by iść tam następnego roku i następnego. Jesteśmy pewni, że gdy odbudowany zostanie szlak
w Polsce pielgrzymi idący do Hiszpanii przyjdą do Polski. By uzyskać ten dokument – Compostelę – trzeba iść pieszo co najmniej 100 km i udowodnić to. Pielgrzymi docierający do celu otrzymują muszle symbolizującą szlak św. Jakuba czy też klucze św. Piotra. Pielgrzymi lubią takie pamiątki. Całymi rodzinami maszerują latem czy też jadą szlakiem św. Jakuba. Szczególnie dzieci to lubią. Można przejść pieszo, konno, rowerem wówczas otrzymuje się certyfikat uczestnictwa, można też dojechać autem czy samolotem lecz wówczas otrzymuje się jedynie potwierdzenie uczestnictwa bez Composteli.
W szlak św. Jakuba zainwestowane zostały fundusze europejskie. Są to przykłady zupełnie zniszczonych kościołów, które zostały odnowione np. Klasztor Cystersów, który był zniszczony i nie było w nim nic. Teraz mieszkają w nim Cystersi i przyjmują pielgrzymów.
Z funduszy europejskich wyremontowano schronisko młodzieżowe, gdzie zatrzymuje się młodzież różnych wyznań. Bardzo ważne są dawne szpitale pielgrzymów, które zostały odbudowane jako schroniska dla pielgrzymów. Są własnością rządową i są darmowe. Można w nich nocować do jednej doby i nie ma do nich rezerwacji. Każdy z nich ma po 80 miejsc noclegowych, a w Roku Świętym wojsko poszerza je o pola namiotowe. Od maja do listopada rozkładane są wojskowe namioty i pole pełne jest pielgrzymów. Także z środków Unii Europejskiej została wykonana część drogi wiodącej do Polski. To jest część, która będzie odwiedzana, ponieważ w Hiszpanii nie tak zachowanej przyrody jak jest tutaj.
Ważne jest, by w Polsce zachować jej specyfikę. Przykładem może być zachowanie lokalnej gastronomii. Osoby przybywające z zewnątrz doceniają lokalną gastronomię. Mieszkańcy powinni być tego świadomi. W Polsce ważne jest środowisko wiejskie. Dzięki temu projektowi w Hiszpanii ludzie z wiosek nie emigrują do miast. Ten program zrodził się jako program walki z biedą. W aspekcie gastronomicznym należy powiązać produkt lokalny z biznesem i specyfiką restauracji. Należy stworzyć ekonomiczny jadłospis dla pielgrzymów. W Hiszpanii obowiązują jadłospisy klasztorne np. Menu św. Franciszka. Jest to posiłek naturalny, zdrowy. Są też reguły przyjmowania pielgrzymów, w których zawarte są zasady obowiązujące również gospodarzy przyjmujących pielgrzymów np. jeśli gospodarze nie jedzą mięsa, a pielgrzymi je jedzą, to podczas posiłku gospodarze też spożywają mięso. W tych wioskach zrodziła się rewolucja w pozyskiwaniu starych jadłospisów. W Galicji modna jest zupa podobna do polskiej grochówki. Sprzedajemy też te produkty w różnych miejscach Europy. Ważne jest by pomóc ludziom z wiosek wyprodukować produkt dobrej jakości, który nadaje się do sprzedaży jako produkt lokalny. Poprzez te produkty, w ramach szlaku św. Jakuba, zaczęto promować w różnych regionach Europy jako atrakcje turystyczne. Obecnie mamy ponad 500 miejsc przygotowanych
do przyjęcia pielgrzymów. Obsługują ich przygotowani do tego ludzie.
Jako, że ludzie nie mieli pieniędzy, mimo znacznej pomocy Unii Europejskiej, musieliśmy użyć wyobraźni podczas zajęć informacyjnych mówiąc o dekoracji szliśmy na rynek by kupić materiały, odnawialiśmy stare meble z domostw. Jakoś życia mieszkańców znacznie się wówczas podniosła. Domy dostosowane zostały dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Działalność psychiczna była dość mocna. Rozpoczęliśmy działania związane z popularyzacją pasiek i miodu. Organizowaliśmy wymiany młodzieży oraz centra informacji. W centrum Rzymu powstało centrum informacji, które ma pełną informację
o całym szlaku św. Jakuba w Europie. Bardzo ważna jest promocja jakości w miejscach przyjmowania pielgrzymów. Kiedy rozmawiałam z Papieżem Bendyktem XVI powiedział: Europa może przestać być chrześcijańska. Ten projekt jest bardzo ważny dla zjednoczonej Europy, by obudzić świadomość wokół Dróg Jakubowych. Mam nadzieję, że odcinki polskie pozwolą nam to wzmocnić.

Jeśli chodzi o polskie szlaki Jakubowe – obecnie trwają badania związane z geografią szlaków i dróg w części środkowoeuropejskiej. Do Santiago przychodziło ok. 1 500 Polaków. Dwóch z największych to ojciec Jana III Sobieskiego i Henryk Lasota ze Stębnowa. Są cztery szlaki w Polsce: jeden, który wychodzi z Gdańska idzie wybrzeżem Bałtyku przez Szczecin do Berlina. Drugi z Warszawy przez Toruń, centrum Polski do Poznania i do Lipska, strona wschodnia z Ukrainy przez Lublin, Radom do Wrocławia, Drezna przechodzi przez Nysę. Trasa, która wychodzi z Krakowa rozbiega się na dwie – albo do Pragi albo do Wiednia.

Dodaj komentarz

0 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.

Dodaj komentarz