To dziwne, co musimy znosić czasem ze strony ludzi, których uważamy za swoich przyjaciół i którym w przeszłości potrafiliśmy tak wiele oddać… Dziwne jest też to, kogo na tych przyjaciół wybieramy. Czasem to zupełnie nietrafiony wybór. Coś, jak bombonierka z alkoholem w prezencie na pierwszą komunię.
Najdziwniejsze jest jednak to, co nas spotyka ze strony ludzi, których przez całe życie trzymaliśmy na dystans…
Życie dokonuje zaskakujących, niesamowitych zwrotów akcji.
Rzuca mnie na kolana list, który dostałam dwa dni temu. Na kopercie ktoś umieścił taki adres:
39-400 Tarnobrzeg Miasto Aniołów
Cudownie tu mieszkać.
2 odpowiedzi jak dotąd ↓
martanna // 2009/05/24 @ 2:03
Piekny musial byc ten list :-)))
prometeusz // 2009/05/24 @ 7:57
Te, które przyszły w tym tygodniu – wszystkie były piękne. Ten z Paryża też.
ps. Odpiszę na mejle, na razie skrzynka mi się nie otwiera, nie wiem czy zapchana, czy tylko problem serwera. “Przepraszamy niestety nie możesz się zalogować i skorzystać z poczty.” Mam nadzieję, że to chwilowe…